Nieco w cieniu wielkich derbów Kraków w niedzielne popołudnie odbędą się derby Dolnego Śląska. Starcie ze Śląskiem Wrocław będzie debiutem na ławce trenerskiej Zagłębia Lubin dla Pavla Hapala.
Czeski szkoleniowiec przed kilkoma dniami zastąpił na stanowisku szkoleniowca „Miedziowych” Jana Urbana. Zagłębie pod jego wodzą spisywało się – łagodnie mówiąc – bardzo przeciętnie i dlatego władze klubu zdecydowały się na dokonanie roszad w sztabie szkoleniowym.
Hapal to trener w przeszłości prowadził m.in. MSK Żylinę. Razem ze swoim zespołem zdołał awansować w sezonie 2010-11 do fazy grupowej Ligi Mistrzów i mimo tego, że jego piłkarze nie wywalczyli w tych rozgrywkach ani jednego punktu, to sam Hapal przestrzał być anonimowym szkoleniowcem.
O udany debiut w barwach Zagłębia będzie mu jednak niezwykle trudno. Rywalem „Miedziowych” będzie bowiem Śląsk Wrocław, który pod batutą Oresta Lenczyka nie zwykł tracić w tym sezonie punktów. Wrocławianie zajmują obecnie pozycję lidera tabeli i ewentualne zwycięstwo pozwoli im na utrzymanie pierwszego miejsce. Zagłębie zaś walczy o jak najszybsze opuszczenie strefy spadkowej i każdy punkt zdobyty w konfrontacji z wicemistrzami Polski może ich przybliżyć do tego celu.
Oba zespoły potykały się w derbach Dolnego Śląska już 26 razy. lepszym bilansem może poszczycić się Zagłębie, które wygrywało 12 razy i doznało zaledwie 9 porażek. Pięciokrotnie derby nie zostały rozstrzygnięte. Jeśli jednak spojrzeć tylko na dwa ostatnie sezony, to tutaj dość zdecydowanie przeważa Śląsk, który wygrał w trzech z czterech spotkań, a jedno zremisował. Jak będzie tym razem?
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.