W ostatnim w tym roku meczu T-Mobile Ekstraklasy Lech wygrał u siebie z Zagłębiem 3:2. Wszystkie bramki dla gospodarzy zdobył Artiom Rudnev, który z 18. trafieniami na koncie jest liderem klasyfikacji strzelców.
Od początku meczu przewagę zyskali podopieczni Jose Mari Bakero. Wynik spotkania w 21. minucie otworzył Rudvev, a akcję rozpoczął Tonev, który dobrze dośrodkował na głowę snajpera „Kolejorza”.
Wynikiem 1:0 zakończyła się pierwsza połowa meczu w Poznaniu, w której o jedną bramkę lepszy był Lech, ale gracze Zagłębia też miał kilka dobrych strzeleckich okazji.
Tuż po przerwie do siatki znów trafił Rudnev. Tym razem w roli asystenta wystąpił Mateusz Możdzeń. Chwilę później kontaktową bramkę dla gości zdobył Sernas, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Hanzelu.
W 80 minuty kibice „Kolejorza” mogli cieszyć się trzeciej bramki. Jej autorem był tego dnia świetnie dysponowany Rudnev. Po trzecim golu lidera klasyfikacji strzelców rozgrywek ponownie nastąpiła szybka odpowiedź „Miedziowych”. Swoją premierą bramkę zdobył debiutujący w T-Mobile Ekstraklasie – Ariel Famulski.
Dwudziestoletni gracz drużyny z Lubina przeszedł do historii jako strzelec ostatniego w 2011 roku gola w najwyższej klasie rozgrywkowej, ponieważ przy Bułgarskiej wynik nie uległ już zmianie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.