Po słabym starcie sezonu władze Zagłębia podjęły trudną decyzję. Z posadą pożegnał się Jan Urban, a jego miejsce zajął Pavel Hapal. Początki Czecha w polskiej lidze były fatalne. Przed przerwą zimową Miedziowi przegrali ze Śląskiem Wrocław (1:5), Górnikiem Zabrze (1:4), Legią Warszawa (0:4) oraz Lechem Poznań (2:3). Trzy punkty udało się zdobyć tylko w starciu z Polonią Warszawa.
Po zimowych przygotowaniach na wiosnę zespół z Lubina jest rewelacją w Ekstraklasie. Zagłębie osiągnęło podstawowy cel, czyli utrzymanie. Już jakiś czas temu Hapal spotkał się z prezesem klubu. Obydwie strony zadeklarowały chęć dalszej współpracy. Na razie nie było w trakcie rozmów żadnych konkretów, gdyż w klubie koncentrowano się na tym, aby wykluczyć definitywnie możliwość spadku. Taka ewentualność to przeszłość, a jeśli Miedziowi utrzymają dobrą formę, to całkiem realne jest zakończenie sezonu nawet na ósmej pozycji. Zimą to było nie do pomyślenia.
W klubie wierzą w to, że Hapala uda się zatrzymać. W najbliższym czasie obydwie strony mają rozpocząć już konkretne rozmowy. Zagłębie musi się jednak spieszyć, bo teraz to Czech ma lepszą pozycję negocjacyjną. Zagłębie osiąga rewelacyjne wyniki, co dostrzegają również inne kluby…
Sytuację Hapala obserwuje chociażby Sigma Ołomuniec, w której jeszcze jako piłkarz występował. Czeski klub w tym sezonie zawodzi i przez długi czas musiał martwić się o utrzymanie. Ostatecznie ten cel już praktycznie zrealizował. Po sezonie odejdzie trener Petr Ulicny. Spekuluje się, że jego miejsce mogą zająć: Frantisek Komnacky, Roman Pivarnik, bądź właśnie obecny trener Zagłębia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.