W ostatnich tygodniach wiele mówi się o ewentualnym transferze Macieja Jankowskiego z Ruchu Chorzów do warszawskiej Legii. Przeprowadzka młodego napastnika z Cichej na Łazienkowską nie jest jednak taka oczywista.
Wszystko dlatego, że zawodnika obserwuje sporo innych klubów – zarówno z Polski, jak i występujących na co dzień w ligach zachodnich.
Legia Jankowskim interesuje się od dawna. Już pół roku temu mówiło się, że urodzony w Warszawie piłkarz może wrócić z Chorzowa do stolicy. Wtedy nic z tego nie wyszło, ale teraz gazety coraz głośniej mówią o transferze. Problemem mogą okazać się pieniądze. Ruch nie chce oddawać jednego z najskuteczniejszych piłkarzy za bezcen. Medialne spekulacje wahają się od 500 tysięcy do miliona euro.
Możliwości sprowadzenia piłkarza sondował także poznański Lech. O zainteresowaniu Kolejorza nie jest jednak aż tak głośno, bo zespół z Poznania nie chce wydawać w zimie dużych pieniędzy. Ewentualna furtka otworzy się dopiero w przypadku sprzedaży innych graczy. Jak na razie planowane jest pozbycie się jednego z największych niewypałów ostatnich lat – Vojo Ubiparipa. Jeśli Serba uda się sprzedać, pojawią się pieniądze na transfery. Pieniądze, które mogą pomóc w sprowadzeniu 21- letniego napastnika Ruchu.
Kto wie jednak, czy Legia i Lech nie obejdą się smakiem, bo o piłkarza Niebieskich pytają kluby z ligi holenderskiej, niemieckiej i angielskiej. Wcześniej media pisały o zainteresowaniu napastnikiem klubów z Hoffenheim i Kolonii.
Jankowski w miniony wtorek otrzymał swoje pierwsze powołanie do seniorskiej kadry prowadzonej przez Franciszka Smudę. Kto więc wie, czy działacze z Chorzowa nie „krzykną” za napastnika jeszcze wyższej kwoty.
Jankowski strzelił w tym sezonie dla Ruchu sześć goli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.