Daniel Sikorski i Grzegorz Bonin w rundzie jesiennej dalej będą reprezentować barwy Polonii Warszawa – informuje „Przegląd Sportowy”. Trener „Czarnych Koszul” – Jacek Zieliński stwierdził bowiem, że wciąż liczy na obu zawodników.
Właściciel warszawskiej drużyny – Józef Wojciechowski w połowie grudnia poinformował, że klub zamierza wypożyczyć Sikorskiego, z kolei Bonin dostał „zielone światło” na szukanie nowego pracodawcy. Trener Zieliński uznał jednak, że obaj piłkarze są mu potrzebni. – Wierzę, że jeszcze się nam przydadzą – tłumaczy.
– Po zakończonej rundzie rozmawiałem z trenerem, powiedział, że jesień mi nie wyszła. Dodał, że muszę pracować, by na wiosnę było lepiej, nie usłyszałem od niego, bym rundę rewanżową miał spędzić w innym zespole – mówi Sikorski, który w rundzie jesiennej T-Mobile Ekstraklasy nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza rywali.
– Informacja o ich wypożyczeniu za szybko ukazała się w mediach. Niestety przed świętami wszystko poszło w eter, jeszcze przed jakimkolwiek kontaktem z zawodnikami – żałuje Zieliński – Mamy bardzo krótką rundę, dlatego potrzebuję sprawdzonych ludzi, na których mogę liczyć. Poza tym obaj mają coś do udowodnienia. Nawet jeśli pomogą nam w jednym czy dwóch meczach, to warto ich zatrzymać – tłumaczy opiekun zespołu z Konwiktorskiej.
– Wymagania wobec Bonina i Sikorskiego były bardzo duże z racji pieniędzy, jakie zarabiają – mówi wprost Zieliński i dodaje: – Grzesiek w poprzednich sezonach pokazał, że potrafi grać w piłkę i przez kilka miesięcy na pewno tego nie zapomniał. Jeśli dobrze przepracuje zimę, pokaże, na co go stać. Wierzę, że Daniel również się odblokuje.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.