W drugim piątkowym meczu ekstraklasy Lech Poznań pokonał Koronę Kielce 1:0. Tym samym „Kolejorz” awansował na fotel lidera, spychając Koronę na 3. miejsce.
– Na mecz z Koroną w pierwszym składzie wyjdzie Jasmin Burić i dziesięciu innych zawodników – długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego zapowiedział trener Lecha – Jose Maria Bakero. Hiszpan słowa dotrzymał, a bośniacki bramkarz już w 5. minucie został zatrudniony przez piłkarzy Korony, lecz interweniował bez najmniejszych problemów.
W 11. minucie słynący z dobrego uderzenia z dystansu Mateusz Możdzeń próbował zaskoczyć Zbigniewa Małkowskiego, ale młody lechita tym razem się nie popisał. Kilka minut później próbkę swoich umiejętności zaprezentował Semir Stilić, który dobrze uderzył z rzutu wolnego, na szczęście dla gości, Małkowskiego uratowała poprzeczka!
Jeszcze przed upływem dwóch kwadransów gry kolejną dogodną okazję mieli gospodarze. Po dośrodkowaniu głową strzelał Artioms Rudnew, tym razem na przeszkodzie stanęła jednak poprzeczka i po raz kolejny o szczęściu mogli mówić kielczanie.
Tuż przed przerwą do głosu doszli piłkarze Korony. Najpierw strzał Macieja Korzyma obronił Burić, następnie piłkę po strzale Artura Lenartowskiego wybił Luiz Henriquez i znów przymierzył Korzym, ale ponownie górą był bośniacki bramkarz miejscowej drużyny.
Po przerwie oba zespoły na przemian próbowały przechylić losy szczęścia na swoją korzyść. Sztuka ta udała się gospodarzom w 64. minucie. Po rzucie rożnym do piłki wyżej niż Hernani wyskoczył sporo niższy od niego Grzegorz Wojtkowiak i głową posłał piłkę do bramki Korony. Było to pierwsze i ostatnie trafienie w tym spotkaniu. Dla kielczan była to z kolei pierwsza ligowa porażka w tym sezonie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.