Nie zabrakło emocji w spotkaniu Podbeskidzia Bielsko-Biała z Koroną Kielce. W meczu pomiędzy tymi drużynami padło pięć bramek , a trzy punkty zainkasowała Korona. Na pierwsze trafienie kibice musieli poczekać do 33. minuty. W pole karne dośrodkowywał Vuković a jego dogranie wykorzystał Kiercz. Zawodnik gości zdobył bramkę głową. Goście jeszcze w pierwszej połowie podwyższyli swoje prowadzenie. Rzut karny wykorzystał z wielką precyzją Vuković.
Gospodarze nawiązali walkę w 53. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Kołodziej, a bramkę zdobył Konieczny. Jednak w 68. minucie mieliśmy już 3:1 po golu Korzyma. Wówczas wydawało się, że już wszystko jest przesądzone.
Podbeskidzie strzeliło gola jeszcze w 80. minucie, ale porażka 2:3 to wszystko na co było stać tą drużynę. Piłkarze Korony zainkasowali kolejne trzy punkty. Warto zauważyć, że ten zespół jeszcze w tym sezonie nie przegrał.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Korona Kielce 2:3 (0:2)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.