Sytuacja w T-Mobile Ekstraklasie zmienia się jak w kalejdoskopie. Przez wielu już skreślony Lech Poznań ostatnio złapał wiatr w żagle, a na potwierdzenie dobrej formy wygrał w sobotę z Legią na jej terenie 1:0.
W meczu 27. kolejki Legia Warszawa na Łazienkowskiej podejmowała poznański Lech. Po piątkowej wygranej Ruchu z Polonią chorzowianie awansowali na 2. miejsce w tabeli, a do pierwszej w tabeli Legii mieli już tylko punkty straty. Warszawiacy musieli więc w sobotę pokonać poznaniaków, ale chrapkę na komplet punktów mieli również goście z Wielkopolski.
Podopieczni Mariusza Rumaka ostatnio nie tylko lepiej grają, ale i wygrywają przez co zaczęli piąć się do góry w ligowej tabeli. Wobec pozostawiających wiele do życzenia wyników osiąganych przez zespoły z czołówki, Lech odzyskał szanse na europejskie puchary, a zdaniem niektórych nawet na mistrzostwo Polski!
Sobotnie spotkanie lepiej rozpoczęli jednak gospodarze, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce, częściej atakowali, ale sytuacje bramkowe, które stwarzali dalekie były od ideału. Bramkarza gości próbował zaskoczyć m.in. Nacho Novo, ale piłka po jego strzałach zamiast do siatki trafiała… w trybuny.
Jak powinno zachowywać się pod bramką rywala pokazał natomiast Artiom Rudnev, który w 25. minucie po znakomitym prostopadłym podaniu Rafała Murawskiego znalazł się sam na sam z bramkarzem i z zimną krwią pokonał golkipera Legii. Trafienie to ostatecznie ustaliło wynik pierwszej połowy, a jak się potem okazał również całego meczu. Piłkarze Macieja Skorży co prawda walczyli o uratowanie choćby punktu, ale ich próby przypominały walenie głową w mur.
Na Łazienkowskiej Lech Poznań wygrał z Legią Warszawa 1:0, co sprawia że sytuacja w czołówce robi się coraz bardziej ciekawa…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.