Jak donosi „Fakt” Patryk Małecki nie porozumiał się z Wisłą w sprawie nowego kontraktu. Jeden z liderów ekipy domaga się podwyżki, jednak w Krakowie ani myślą o spełnieniu jego oczekiwań.
Małecki zarabia obecnie w Wiśle 30 tysięcy złotych miesięcznie. Media podają, że jego pensja znacząco odstaje od najwyższej półki płacowej, która w Krakowie wynosi nawet 120 tysięcy złotych. Wisła co prawda zaproponowała popularnemu „Małemu” podwyżkę uposażenia, jednak jak się okazało była ona niewystarczająca.
Obecna umowa Małeckiego wygasa w czerwcu 2014 roku. Jeśli nie zostanie ona przedłużona to piłkarz już za rok mógłby skorzystać z tzw. prawa Webstera czyli wypowiedzieć klubowi umowę. Rozwiązanie takie wydaje się dość mało prawdopodobne, jednak kilka lat temu krakowianie właśnie w taki sposób stracili Adama Kokoszkę i drugi raz takiego błędu popełnić nie powinni.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.