Niestety trzecia kolejka Ekstraklasy nie zachwyca. Potwierdziły to niedzielne mecze. Najpierw Lech Poznań bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze, a następnie Śląsk Wrocław minimalnie wygrał z Ruchem Chorzów. Poziom obydwu meczów nie był najwyższy.
Piątek, 31 sierpnia
Piast – Pogoń 1:0 (1:0) – KLIKNIJ! Chociaż lepszy początek sezonu ligowego zanotowała Pogoń, w Gliwicach wygrał Piast. Autorem jedynej bramki w tym meczu był Wojciech Kędziora, który pewnie wykorzystał podyktowany w kontrowersyjnych okolicznościach rzut karny. Portowcy pretensji do sędziego mieć jednak nie powinni, ponieważ tylko szczęściu zawdzięczają to, że do Szczecina nie wracają z większym bagażem bramek.
Wisła – Polonia 1:3 (0:2) – KLIKNIJ! Z Bełchatowem – średnio. Z Podbeskidziem – fatalnie. Tak wyglądał dorobek Wisły przed trzecią serią spotkań. Polonia bardzo dobrze wypadła w Gdańsku, a chyba jeszcze lepiej (mimo porażki) u siebie z Lechem. Piłkarze „Czarnych Koszul” dobrą dyspozycję potwierdzili w piątek pokonując w Krakowie tamtejszą Wisłę 3:1. Warszawskich kibiców dodatkowo powinien cieszyć fakt, że kolejne dobre zawody rozegrał młodzi zawodnicy – Paweł Wszołek, a także Łukasz Teodorczyk.
Sobota, 1 września
Korona – Lechia0:1 (0:1) – KLIKNIJ! Co się dzieje z Koroną Kielce? Drużyna Leszka Ojrzyńskiego rozegrała kolejne słabe zawody i przegrała na własnym boisku z Lechią Gdańsk 0:1. Warto dodać, że Korona przez ponad godzinę grała z przewagą jednego zawodnika, jednak mimo tego nie zdołała chociaż raz pokonać Michała Buchalika. Bilans kielczan po trzech meczach? Zero punktów, zero bramek strzelonych i siedem straconych. Katastrofa.
Widzew – PGE GKS 1:0 (1:0) – KLIKNIJ! Widzew Łódź zanotował najlepszy start w lidze od siedemnastu lat. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego pokonali w sobotnie popołudnie PGE GKS Bełchatów 1:0 i odnieśli trzecie kolejne zwycięstwo w rozgrywkach. Widzew ma na swoim koncie dziewięć punktów i jest największą rewelacją obecnego sezonu. Jedynego gola w meczu z Bełchatowem strzelił młody Brazylijczyk Alex Bruno.
Jagiellonia – Zagłębie 0:0 – KLIKNIJ! Zagłębie przez ponad godzinę grało w Białymstoku z przewagą jednego zawodnika, ale i tak nie potrafiło znaleźć drogi do bramki Łukasza Skowrona. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, co zdecydowanie bardziej ucieszyło Tomasz Hajtę, opiekuna Jagiellonii.
Niedziela, 2 września
Lech – Górnik 0:0 – KLIKNIJ! Oczekiwaliśmy dużych emocji w tym spotkaniu, gdyż obydwie drużyny rozpoczęły bardzo dobrze ten sezon. Niestety mecz w Poznaniu kompletnie rozczarował. Obydwie ekipy podzieliły się punktami bezbramkowo remisując. Poziom starcia pozostawiał naprawdę bardzo wiele do życzenia.
Śląsk – Ruch 1:0 (0:0) – KLIKNIJ! Mecz mistrza z wicemistrzem Polski powinien być klasykiem. Niestety tak nie było. Spotkanie Śląska Wrocław z Ruchem Chorzów kompletnie rozczarowało i tylko udowodniło, że obydwie drużyny znajdują się w tym sezonie w fatalnej dyspozycji. Minimalnie lepsi okazali się gracze Śląska. Mistrz Polski wygrał po trafieniu Mateusza Cetnarskiego.
Poniedziałek, 3 września
Legia – Podbeskidzie Ani fakt, że Podbeskidzie całkiem fajnie zaprezentowało się w dotychczasowych dwóch meczach, ani okoliczność, że Górale już na Łazienkowskiej w przeszłości wygrywali, ani też wreszcie zmęczenie legionistów pucharową wyprawą do Norwegii nie zmieniają naszej oceny – Legia ten mecz powinna wygrać i to przekonywująco, nawet bez Vrdoljaka. Do składu wrócił Żewłakow, karę za czerwoną kartkę odcierpiał Radović (akurat jego forma pozostawia wiele do życznia), Saganowski jest strasznie napakowany powołaniem do drużyny narodowej, a Ljuboja wciąż jest wielki. Jednym słowem kolejne wynalazki trenera Roberta Kasperczyka powinny zdać się na nic.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.