Widzew Łódź przystąpi do niedzielnego spotkania z Lechem Poznań bez swojego kluczowego zawodnika. Radosław Mroczkowski, szkoleniowiec łodzian podjął decyzję o pozostawieniu w domu Niki Dzalamidze.
Gruziński pomocnik nie jest kontuzjowany, więc decyzja Mroczkowskiego może nieco dziwić. Trener Widzewa uznał jednak, że Dzalamidze nie jest ostatnio w najwyższej formie i postanowił, że piłkarz będzie trenował z zespołem Młodej Ekstraklasy.
W ostatnich dniach w polskiej prasie pojawiło się wiele doniesień na temat coraz mniej pewnej przyszłości Gruzina w Łodzi. Widzew nie zdecydował się na jego wykupienie i coraz więcej wskazuje na to, że Dzalamidze już w styczniu może zmienić barwy klubowe.
Oprócz gruzińskiego pomocnika przeciwko Lechowi nie zagrają także Sebastian Madera i Igor Alves. Obaj piłkarze są jednak kontuzjowani.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.