Jeszcze kilkanaście dni temu wszystko wskazywało na to, że Rafał Grodzicki odejdzie z Ruchu Chorzów. Jednak kapitan doszedł do porozumienia z władzami klubu.
Dotychczasowa umowa Grodzickiego z chorzowskim klubem była ważna do 31 grudnia tego roku. W połowie grudnia Grodzicki żalił się na łamach dziennika „Sport”. – Jeśli moje warunki były nie do przyjęcia, to mogłem się o tym wcześniej dowiedzieć. Czuję się trochę wykiwany, ale nie powiem na nikogo nic złego. Mam wielki sentyment dla Ruchu – mówił doświadczony obrońca.
Po takiej wypowiedzi wydawało się, że obydwie strony już nie dojdą do porozumienia. Tymczasem w piątek chorzowski klub podał zaskakującą informację. – Udało nam się dojść do porozumienia i wypracować warunki zadowalające obydwie strony. Podpisaliśmy umowę z Rafałem Grodzickim obowiązującą do końca czerwca przyszłego roku, ale z opcją przedłużenia o kolejne 1,5 roku – powiedział Mirosław Mosór, dyrektor sportowy Niebieskich.
Grodzicki w Ruchu występuje od 2008 roku. 28-letni obrońca jest filarem defensywy Niebieskich.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.