Czarne chmury zbierają się nad piłkarzami GKS Bełchatów. Jak donosi dziennik „Fakt” już niedługo klub może opuścić jego główny sponsor, czyli Polska Grupa Energetyczna. PGE nie planuje jednak całkowitego wycofania się ze sportu.
Pieniądze, które do tej pory były łożone na futbol w Bełchatowie, już za jakiś czas mogą popłynąć o wiele szerszym strumieniem, ale w Gdańsku. PGE od stycznia ma podpisaną umowę z tamtejszą Lechią na reklamowanie swojej marki poprzez nazwę stadionu. Obiekt „zielono-białych” do końca 2014 roku będzie nazywał się PGE Arena.
Włodarze spółki chcą jednak na dobre przerzucić się na Lechię i wpompować do klubu kolejne miliony złotych. Jak nietrudno się domyślić, przy takim rozwiązaniu najbardziej poszkodowany będzie GKS Bełchatów, który od lat korzysta na hojności Polskiej Grupy Energetycznej. Obecna umowa klubu ze spółką obowiązuje do końca sezonu 2012-13.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.