Jeśli ktokolwiek zdecyduje się wyłożyć takie pieniądze na stół, poznański superstrzelec wyjedzie ze stolicy Wielkopolski jeszcze w zimie. Taki scenariusz wydaje się jednak mało prawdopodobny.
Długo wydawało się, że działacze Lecha w żadnym wypadku nie będą chcieli puścić swojego asa już w zimowym okienku transferowym. Właściciel Kolejorza dał się jednak przekonać. Pięć milionów euro – tyle właśnie trzeba zapłacić za łotewskiego napastnika.
Ciężko jednak przypuszczać, że ktoś będzie w stanie zapłacić takie pieniądze już teraz. Podobno tylko Turcy i Rosjanie są w stanie wyłożyć tyle kasy, ale akurat takie kierunki nie interesują samego Rudneva. Wygląda więc na to, że napastnik będzie miał szansę na powiększenie strzeleckiego dorobku w Ekstraklasie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.