W pierwszym piątkowym spotkaniu Ekstraklasy GKS Bełchatów podejmował Ruch Chorzów. Mecz zakończył się remisem i gospodarze nie mogą być zadowoleni. Podopieczni Kamila Kieresia przez dłuższy czas grali w przewadze.
Wszystko rozpoczęło się całkiem dobrze dla GKS. Bełchatowianie w 13. minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu Tomasza Wróbla. Przy tej bramce swoją siódmą asystę w tym sezonie zaliczył Kamil Kosowski.
Ruch ambitnie dążył do wyrównania i to udało się gościom w 58. minucie. Błąd defensywy GKS wykorzystał Maciej Jankowski. Po czterech minutach z boiska musiał zejść Gabor Straka, który zobaczył drugą żółtą kartkę. Do końca spotkania nic się nie zmieniło i obydwie drużyny podzieliły się punktami.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.