Polonia Warszawa nie zawiodła swoich kibiców. Czarne Koszule na własnym obiekcie ograły Łódzki Klub Sportowy 2:0. Trzeciego gola w tym sezonie strzelił Bruno Coutinho.
W roli absolutnego faworyta Polonia Warszawa rozpoczynała sobotnie spotkanie z Łódzkim Klubem Sportowym. Nic w tym dziwnego. Łodzianie dwa poprzednie mecze przegrali, a ich bilans bramkowy wynosił 0:9.
Mimo to na początku spotkania nie widać było wielkiej różnicy pomiędzy obydwoma drużynami. Polonia nie rzuciła się wściekle na gości. Czarne Koszule miały przewagę w posiadaniu piłki praktycznie od początku, ale niewiele z tego wynikało. Dopiero w 35. minucie stołeczna ekipa wyszła na prowadzenie po strzale Bruno Coutinho. Brazylijczyk przymierzył z dystansu i pokonał Bogusława Wyparłę.
W drugiej części spotkanie nie było porywające. W 84. minucie Polonia prowadziła już 2:0 po samobójczej bramce Marcina Adamskiego. Piłka najpierw przeszła po głowie Łukasza Trałki, a następnie trafił w obrońcę ŁKS.
Ostatecznie Polonia wygrała zgodnie z oczekiwaniami 2:0. ŁKS po trzech kolejkach nie ma nawet punktu i może „pochwalić się” bilansem bramkowym 0:11…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.