Piłkarze Polonii Warszawa wygrali w Krakowie z Wisłą 2:0. Podopieczni Jacka Zielińskiego zepsuli gospodarzom mistrzowską fetę, którym po meczu wręczono puchar i medale za zdobycie mistrzostwa Polski w zakończonym sezonie.
Spotkanie nie należało do tych porywających. Można było spodziewać się, że gospodarze zaprezentują wakacyjną formę, ale mistrzom Polski nie przystoi taka postawa, jaką zaprezentowali w niedzielne popołudnie. Podopieczni Roberta Maaskanta celny strzał oddali dopiero w drugiej połowie spotkania. Co prawda nie można im było odmówić zaangażowania, ale gra im się wyraźnie nie kleiła. Najlepsze okazje miał Kirm, który dwukrotnie uderzał w długi róg, ale piłką blokowali obrońcy. Na poczynania wiślaków z pewnością miał również wpływ uraz Maora Meliksona, przez który musiał opuścić boisko już w 19. minucie. Na grę gospodarzy nie potrafił wpłynąć Maciej Żurawski, który rozgrywał ostatni mecz w barwach Wisły. Polonia też nie rozgrywała wielkiego spotkania, ale potrafiła stworzyć sobie sytuacje strzeleckie i wykorzystać je przy biernej postawie obrońców Wisły.
Tak padły bramki:
0:1 Smolarek 22 Piątek zagrał do Smolarka, który znalazł się sam na sam z Pareiką i płaskim strzałem pokonał bramkarza Wisły.
0:2 Trałka 39 Mierzejewski prostopadle do Trałki, który wpadł w pole karne, prostym zwodem zwiódł Siwakow i strzałem lewą nogą w krótki róg pokonał Pareikę.
***
Wisła Kraków – Polonia Warszawa 0:2 (0:2) 0:1 Smolarek 22 0:2 Trałka 39
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.