Sensacja wisiała w powietrzu. Prezes Józef Wojciechowski, mocno niepocieszony stylem gry swojego zespołu, był bliski zatrudnienia trenera Michała Probierza.
Zaraz po weekendowej porażce Czarnych Koszul z Widzewem Łódź trener Jacek Zieliński został wezwany do salki VIP, gdzie w obecności kilkunastu osób został ostro zrugany za styl gry i nieprzemyślane według Wojciechowskiego zmiany w formacji defensywnej.
Wydawało się wówczas, że na tym sytuacja się zakończy, ale od kilku dni przy Konwiktorskiej żył temat ewentualnej zmiany trenera. Ba, wiadomo nawet, kto miał przejąć warszawski zespół. Według naszych informacji głównym kandydatem był Michał Probierz, z którym szefostwo Polonii rozpoczęło negocjacje. Do porozumienia jednak nie doszło, bo były opiekun Jagiellonii i ŁKS-u zażądał niebotycznych pieniędzy – miliona złotych za trzy miesiące pracy, które pozostały do końca sezonu. Dla porównania Jacek Zieliński również ma milion, ale za cały rok na ławce trenerskiej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.