Mimo tego, że do końca sezonu ligowego pozostało jeszcze kilka kolejek, to w Krakowie już myślą o letnich zmianach. O tym, że w Wiśle dojdzie do prawdziwej rewolucji, wiedzą już chyba wszyscy. Czyje głowy polecą jako pierwsze?
Ostatnie pożegnanie? Wielu piłkarzy obecnej Wisły już nigdy nie zagra razem na boisku
Wiadomo, że z Reymonta pożegna się Dudu Biton, który był jedynie wypożyczony do Wisły, a klubu nie stać na jego wykupienie z belgijskiego Charleroi. Reprezentant Izraela jest najlepszym strzelcem Białej Gwiazdy w obecnym sezonie, ale w kolejnych rozgrywkach będzie on zdobywał gole już dla innego zespołu. Jego los może podzielić także Maor Melikson, który co prawda jest związany z klubem ważnym kontraktem, ale jego pozyskaniem jest zainteresowanych kilka znanych firm, w tym hiszpańska Mallorca i szkocki Celtic Glasgow.
W kolejnym sezonie nie zobaczymy w barwach Wisły także Gervasio Nuneza, którego kibice w Krakowie obwiniają za niemal całe zło jakie przytrafiło się Białej Gwieździe w bieżących rozgrywkach. To właśnie Argentyńczyk nie strzelił rzutu karnego w rewanżowym meczu półfinałowym Pucharu Polski, i to właśnie jego nieodpowiedzialne zachowanie w starciu ze Standardem Liege w Lidze Europy pozbawiło Wisłę szans na awans do 1/8 finału.
To jednak nie koniec listy piłkarzy będących na wylocie z klubu. Przesądzona jest także przyszłość Kew Jaliensa i Michaela Lameya. Obaj piłkarze zarabiają przy Reymonta krocie, a od tygodni nie wnoszą do gry Wisły absolutnie niczego.
Zapowiada się więc bardzo gorące lato w stolicy Małopolski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.