Artiom Rudnev będzie bronił barw Lecha Poznań przynajmniej do końca obecnego sezonu. Władze „Kolejorza” stanowczo zaprzeczyły jakoby chciały pozbyć się swojego najlepszego strzelca już w styczniu.
Od kilku tygodni w polskich mediach spekulowano na temat przyszłości Łotysza i wszystko wskazywało na to, że piłkarz już podczas zimowego okienka transferowego pożegna się z Poznaniem. W Lechu nie chcą jednak słyszeć o oddaniu swojego lidera. – Można powiedzieć, że nie jesteśmy zainteresowani sprzedawaniem Artioma w zimowym okienku transferowym – zdradził dyrektor sportowy klubu, Andrzej Dawidziuk.
– Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że nie ma zawodnika nie do sprzedania – kontynuował. – Wokół żadnego innego gracza nie dzieje się tak dużo, jeśli chodzi o zainteresowanie ze strony klubów zagranicznych – dodał Dawidziuk.
Odejście Rudneva już w zimie jest więc wykluczone, tym bardziej, że do siedziby Lecha nie wpłynęła jeszcze ani jedna oficjalna oferta w jego sprawie. – Sami nie pracujemy nad transferem i nie mamy zamiaru tego robić. Jeśli pojawi się jakaś propozycja, zostanie oczywiście rozważona, ale do czerwca chcemy Rudneva u nas. Po sezonie zatrzymać go w Poznaniu będzie trudno – zakończył dyrektor sportowy „Kolejorza”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.