Coraz więcej wskazuje na, to że Maciej Rybus odejdzie z Legii Warszawa. Jak donosi internetowe wydanie „Przeglądu Sportowego”, reprezentant Polski wyleciał do Turcji, gdzie będzie negocjował warunki umowy z Terekiem Grozny.
Rosjanie już przed kilkoma tygodniami starali się o usługi skrzydłowego Legii, jednak ich oferta opiewająca na 2 miliony euro została odrzucona. Kolejna propozycja, tym razem w wysokości 3 milionów, spotkała się z przychylnością władz Legii, które pozwoliły zawodnikowi na opuszczenie Warszawy i udanie się na zgrupowanie drużyny Tereka w Turcji. Razem z Rybusem poleciał jego agent, Mariusz Piekarski.
Bez względu na ustalenia pomiędzy piłkarzem i ekipą z Groznego, Rybus ma zagrać w czwartkowym spotkaniu 1/16 finału Ligi Europy ze Sportingiem Lizbona. Jeśli Legia już w pierwszym meczu straci szansę na awans do kolejnej fazy, to piłkarz opuści klubu, jednak jeśli losy dwumeczu nie zostaną rozstrzygnięte, to Rybus będzie zobligowany do gry w rewanżu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.