W piątek Widzew gra z Lechią, której trenerem Paweł Janas. Dla byłego selekcjonera to podróż sentymentalna, bo przecież wiele lat kariery piłkarskiej, a potem także trenerskiej spędził w łódzkim klubie.
Dla walczącej o pozostanie w ekstraklasie gdańskiej drużyny będzie to niezwykle ważne spotkanie, ale jak powiedział Janas na stronie „lechia.pl”, że chociaż zna dobrze Widzew, to jednak połowy zawodników, która grała u niego, już w klubie nie ma.
Natomiast grający w Lechii wychowanek Widzewa Piotr Grzelczak na tej samej stronie wyznał, że w sobotę nie będzie miał sentymentów i zapowiada walkę o zwycięstwo.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.