Bez większości graczy z zagranicy oraz reprezentantów Polski Śląsk Wrocław wznowił we wtorek treningi po zimowej przerwie. Na zajęciach w sumie pojawiło się dziewiętnastu piłkarzy. Na treningu zabrakło przede wszystkim zawodników, którzy w grudniu po zakończeniu rozgrywek wzięli udział w zgrupowaniu reprezentacji Polski w Turcji (trener Orest Lenczyk dał im dodatkowy tydzień urlopu) oraz graczy z zagranicy, którzy tradycyjnie zjawiają się na treningach nieco później. Wyjątkiem był Amir Spahić, który we Wrocławiu zameldował się już w poniedziałek.
Zbiórka drużyny miała miejsce przy Oporowskiej, ale zawodnicy od razu pojechali do hali, w której miały miejsce pierwsze w tym roku zajęcia.
– Będziemy tam trenować do końca tygodnia. Można powiedzieć, że to taki pierwszy, wstępny etap pracy. W przyszłym tygodniu, gdy już we Wrocławiu pojawi się komplet zawodników, czekają nas badania, a następnie wyjazd na pierwsze zgrupowanie do Spały – powiedział drugi trener Śląska – Marek Wleciałowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.