– W końcu zainaugurowaliśmy sezon. Zdobyliśmy trzy punkty po dobrej grze. Pierwszy raz zastosowaliśmy system 4-3-3 i jestem zadowolony z jego realizacji – powiedział po wygranej 3:1 z Cracovią trener Legii Warszawa, Maciej Skorża.
– Często nękaliśmy bramkarza Cracovii, a przed przerwą strzeliliśmy dwa gole. Oczywiście, zdarzały się nam błędy – w pierwszych minutach uratowała nas poprzeczka, a przed przed przerwą Wojciech Skaba powstrzymał Saidiego Ntibazonkizę. Po przerwie udało się podwyższyć prowadzenie i żałujemy, że w końcówce zabrakło nam koncentracji, przez po pozwoliliśmy gospodarzom zdobyć bramkę – zauważył szkoleniowiec Legii.
– Bardzo dobrze w pierwszej połowie spisywał się Michał Żyro, ale po przerwie w jego miejsce wszedł Miroslav Radović, którego chciałem sprawdzić w nowym ustawieniu. Być może Serb nie zaprezentował pełni swoich umiejętności, ale czwartkowy mecz kosztował go dużo sił. Jestem bardzo zadowolony z postawy Manu, który od początku sezonu prezentuje wysoką formę. Cieszę się też, że Danijel Ljuboja gra naprawdę dobrze i zdołał bez problemów wprowadzić się do zespołu. Na razie nie myślę o Spartaku Moskwa – zapewnił Skorża.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.