Czesław Michniewicz może się obawiać o swoją posadę. Szkoleniowiec Jagiellonii Białystok od kilku tygodni znajduje się na cenzurowany i jak spekuluje prasa, już w zimie może dojść do roszady na ławce trenerskiej „Jagi”.
Jagiellonia w niczym nie przypomina drużyny, która jeszcze w ubiegłym sezonie walczyła o czołowe lokaty w Ekstraklasie. Po bardzo słabym początku rozgrywek i kompromitacji w europejskich pucharach, w drużynie doszło do zmiany trenera. Michała Probierza zastąpił Czesław Michniewicz, jednak „polski Mourinho” nie zdołał odmienić oblicza zespołu.
Jagiellonia swój ostatni mecz wygrała 22 października, a w ostatnich pięciu kolejkach zdobyła zaledwie dwa punkty. „Jaga” zajmuje obecnie 11 miejsce w ligowej tabeli i ma sześć punktów przewagi nad strefą spadkową. Jeśli jednak w ostatnich spotkaniach tego roku drużyna nie zacznie grać lepiej, to zmiana na stanowisku trenera wydaje się coraz bardziej prawdopodobna.
Faworytem do zastąpienia Michniewicza jest Jurij Szatałow, jednak zdaniem prezesa klubu, Cezarego Kuleszy jest jeszcze za wcześnie by mówić o zmianach. – Nic na ten temat nie wiem, ale nie wy pierwsi pytacie mnie o to nazwisko – zdradził podczas rozmowy z dziennikiem „Fakt”. – Na razie nie spotykaliśmy się jako zarząd, żeby porozmawiać o ostatnich wynikach. Przed nami ostatni mecz w tym roku i zobaczymy, co w nim ugramy – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.