Nika Dzalamidze to jedna z najjaśniej świecących gwiazd T-Mobile Ekstraklasy. Nie wystarczyło to jednak do tego by Widzew Łódź, w którym obecnie występuje, zdecydował się na jego wykupienie.
Gruzin trafił do Widzewa w zimie tego roku z CSKA Moskwa i niemal z miejsca stał się wiodącą postacią swojego zespołu. Jako, że Dzalamidze gra w Łodzi na zasadzie wypożyczenia, to było pewne, że klub w którymś momencie będzie musiał podjąć decyzję odnośnie jego wykupienia.
Wiadomo już, że termin ostatecznej decyzji mija w poniedziałek o północy, a władze Widzewa nie zdecydują się na transfer definitywny. Oznacza, to że Dzalamidze będzie bronił barw łódzkiego klubu tylko do końca obecnego sezonu. Powodem takiej, a nie innej decyzji sterników Widzewa są problemy finansowe klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.