Jagiellonia Białystok w końcu odniosła zwycięstwo. Piłkarze Czesława Michniewicza pokonali na własnym boisku Cracovię Kraków 2:1. 152 gola w historii swoich występów w Ekstraklasie zdobył Tomasz Frankowski.
Spotkania rozpoczęło się od świetnej okazji dla gości. Już w 5. minucie Andrzej Niedzielan świetnym podaniem obsłużył Saidiego Ntibazonkizę, ten jednak pomylił się nieznacznie. Cracovia wyglądała bardzo dobrze i długimi momentami przeważała, jednak nie potrafiła udokumentować swojej dobrej gry zdobyciem gola.
Po kwadransie gra się wyrównała. W 30. minucie kibice Jagiellonii doczekali się na pierwszą bramkę swoich pupili. Dwójkową akcje Tomasza Frankowskiego z Tomaszem Kupiszem wykończył ten ostatni i „Jaga” wyszła na prowadzenie. Wynik 1:0 utrzymał się do końca pierwszej części spotkania.
Na początku drugiej połowy Cracovia stanęła przed szansą na doprowadzenie do wyrównania. Alexandru Suvorov w polu karnym gospodarzy dogrywał do Niedzielana i gdy wydawało się, że popularny „Wtorek” dojdzie do piłki i wpakuje ją do siarki to została ona wybita przez Cionka.
W 72. minucie Wojciech Kaczmarek faulował w polu karnym i sędzia nie miał wątpliwości ze wskazaniem na „wapno”. Do jedenastki podszedł Frankowski i pewnym strzałem pokonał bramkarza „Pasów”. Dla weterana polskich boisk było to już 152 trafienie w historii jego występów w Ekstraklasie.
Cracovia nie złożyła broni i do końca próbowała zdobyć choćby honorowego gola, jednak próby Ntibazonkizy i Suvorova kończyły się niepowodzeniem. Dopiero w doliczonym czasie gry bramkę dla „Pasów” strzelił Suvorov, jednak nie zmieniło to już ostatecznego rezultatu spotkania.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.