W Lubinie rozpoczęło się poszukiwanie trenera, który zastąpiłby Jana Urbana. Dziennikarze Gazety Wyborczej dotarli do ciekawej informacji – propozycja złożona została również Jackowi Zielińskiemu.
Zieliński podobno nie odrzucił oferty przedstawionej mu przez pracowników Zagłębia, przez co stał się głównym kandydatem do przejęcia pałeczki po ustępującym powoli Urbanie.
Analizując sytuację zarówno Urbana, Zagłębia, jak i Zielińskiego w Polonii, rzeczywiście wszystko układa się w jedną, spójną całość. Urban od dawna siedzi na elektrycznym krześle, a egzekucja odroczona została tylko dzięki pojedynczemu wyskokowi i zdobyciu trzech punktów w meczu z ŁKS-em. W Białymstoku wszystko wróciło jednak do normy z początku sezonu.
Zieliński natomiast znów godzić się musi na publiczne pranie brudów, ciągłą krytykę Józefa Wojciechowskiego. Prezes Polonii po ostatnim meczu we Wrocławiu zadecydował, że Zieliński będzie musiał uzgadniać wszystkie decyzje z „superszefem” – zaufanym człowiekiem prezesa. I choćby miał to być nawet Jose Mourinho, dla Zielińskiego to bolesny policzek, istne wotum nieufności.
Nic więc dziwnego, że propozycji Zagłębia Zieliński nie odrzucił od razu. Wszystko wyjaśnić się ma na przestrzeni kilku następnych dni.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.