W piątek pracę w Lechu Poznań stracił Jose Mari Bakero. W poniedziałek kierownictwo Lecha zaprezentowało nowego opiekuna pierwszego zespołu. Została nim osoba wymieniana przez media w gronie faworytów do objęcia posady.
Po zwolnieniu Jose Mari Bakero szansę od władz Lecha Poznań otrzymał Mariusz Rumak. Ten szkoleniowiec poprowadzi Kolejorza co najmniej do końca rundy wiosennej.
Z Kolejorzem ten mało znany trener związany jest od 2000 roku. Od początku obecnego sezonu Rumak pracował już z pierwszą drużyną na stanowisku drugiego trenera.
– Lech Poznań to 90 lat tradycji i ogromne oczekiwania kibiców, z którymi wspólnie musimy się zmierzyć. Chcę jak najszybciej zmotywować drużynę do walki o najwyższe cele i do wzmożonej pracy. Miejsce Lecha w tabeli nie odzwierciedla naszych możliwości i moim zadaniem jest spełnienie pokładanych w drużynie oczekiwań. Nastawiamy się na poprawę gry i zdobycie kompletu punktów już w najbliższym meczu w Górnikiem Zabrze. W tym tygodniu czeka nas mnóstwo pracy. Już zaplanowaliśmy dodatkowe treningi – powiedział Rumak.
Władze Kolejorza od dłuższego czasu szykowały Rumaka do objęcia posady pierwszego trenera poznańskiej ekipy. – Cele stawiane przez Zarząd i kibiców Lecha pozostają niezmienne. Nadal walczymy o mistrzostwo i Puchar Polski, a planem minimum pozostaje udział w europejskich pucharach. Trener Rumak jest doskonale przygotowany do swojej roli – zaznaczył Karol Klimczak, prezes Lecha.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.