Zbliżająca się sobota to niezwykle ważny dzień w piłkarskim kalendarzu. To właśnie wtedy odbędzie się starcie Realu Madryt z FC Barceloną, czyli El Clasico. Niestety, w obliczu ostatnich wydarzeń, nie będzie to tak radosne święto jak zazwyczaj.
Stadion Realu zamieni się w sobotę w prawdziwą twierdzę
Wszyscy pamiętamy o zamach terrorystycznych, do których doszło w miniony piątek w Paryżu. Jedną z aren tej potwornej zbrodni miał być największy stadion we Francji – podparyskie Stade de France. Ostatecznie, nie udało zamachowcom wedrzeć na sam obiekt, jednak psychoza strachu jaka w tej sposób powstała, bardzo szybko rozprzestrzeniła się po całym kontynencie.
To właśnie z tego powodu odwołano towarzyskie starcie Belgów z Hiszpanami i chociaż El Clasico nie czeka na razie ten sam los, to wiadomo już dziś, że spotkaniu będą towarzyszyły nadzwyczajne względy bezpieczeństwa.
Lokalne media uważają, że tak wielkie wydarzenie sportowe, jakim bez wątpienia jest starcie Realu z Barceloną, byłoby dla terrorystów łakomym kąskiem. Mecz będzie bowiem transmitowany na cały świat, a jak wiadomo, zamachowcom chodzi właśnie o rozgłos i wywołanie paniki na jak największa skalę.
Dlatego też, służby mają zamiar skontrolować każdą osobę, która będzie chciała w sobotę wejść na Estadio Santiago Bernabeu. Drobiazgowe sprawdzanie nie ominie również oficjeli i tzw. vipów.
Przed stadionem mają zostać ustawione specjalne bramki do wykrywania materiałów wybuchowych, a teren obiektu mają patrolować uzbrojeni funkcjonariusze z psami. Czy to wystarczy, by odstraszyć szaleńców? Oby tak właśnie było.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.