El Clasico dla Barcelony. Mistrzowie Hiszpanii pokonali Real Madryt 3:1 i awansowali na fotel lidera ligi hiszpańskiej. Bramki dla „Dumy Katalonii” strzelali Sanchez, Xavi i Fabregas. Dla Realu trafił Benzema.
„Królewscy” rozpoczęli El Clasico w najlepszy z możliwych sposobów. Już w pierwszych sekundach meczu katastrofalny w skutkach błąd popełnił bramkarz Barcelony, Victor Valdes, który w zupełnie niegroźnej sytuacji podał piłkę wprost pod nogi Angela Di Marii. Ten oddał strzał, ale jego uderzenie zdołał jeszcze zablokować Busquets. Piłkę przejął Mesut Ozil, ale i jego strzał został zablokowany. Zdołał dopaść do niej Karim Benzema i wpakował ją do siatki. Bramka Francuza była najszybszą w historii starć pomiędzy Realem i Barceloną. Snajper „Blancos” strzelił gola już w 24 sekundzie.
Real nie zwalniał tempa i miał szansę na podwyższenie wyniku. Swoje okazję mieli Benzema i Cristiano Ronaldo. Strzał głową Francuza obronił jednak Valdes, natomiast Ronaldo zaliczył fatalne pudło w wyśmienitej pozycji. Takich kiksów w wykonaniu Portugalczyka nie oglądamy za często.
W 30. minucie „Blaugrana” doprowadziła do wyrównania. Leo Messi po raz kolejny pokazał, że nie na darmo nazywa się go najlepszym piłkarzem świata. Argentyńczyk ruszył środkiem boiska na bramkę Realu i mimo asysty kilku rywali, zdołał wypuścić Alexisa Sancheza na dogodną pozycję. Chilijczyk wpadł w pole karne „Królewskich” i strzałem po ziemi pokonał Ikera Casillasa. Wynik 1:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy.
Druga odsłona była w wykonaniu gospodarzy kompletnie nieudana. Warto dodać jednak, że miała na to wpływ roszada jakiej dokonał Pep Guardiola. Szkoleniowiec Barcelony przesunął do formacji pomocy Alvesa, a na środek obrony przeszedł Busquets. Na prawą flankę powędrował zaś Carles Puyol.
„Blaugrana” wyszła na prowadzenie w 53. minucie. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Xavi Hernandez. Piłka odbiła się jeszcze od Marcelo i całkowicie zmyliła Casillasa. Hiszpan próbował rozpaczliwej interwencji, jednak nie dał rady sięgnąć piłki. Gra Realu całkowicie „siadła” i to była woda na młyn dla Barcelony. W 66. minucie na 3:1 podwyższył Cesc Fabregas, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Alvesa z prawej strony boiska i głową pokonał Casillasa.
Po takich ciosach Real się już nie podniósł. Co prawda swoje szansę mieli Ronaldo i Benzema, a kolejnymi nerwowymi interwencjami popisywał się Valdes, ale piłka nie wpadła już tego dnia do bramki Barcelony. Mecz zakończył się więc zwycięstwem gości 3:1. Siódme El Clasico w tym roku kalendarzowym, po raz kolejny padło łupem podopiecznych Guardioli.
Real Madryt – FC Barcelona 1:3 (1:1) 1:0 – Benzema (1′) 1:1 – Sanchez (30′) 1:2 – Xavi Hernandez (53′) 1:3 – Fabregas (66′)
Real: Casillas – Lass Diarra (63. Khedira), Pepe, Ramos, Marcelo – Coentrao, Xabi Alonso – Ozil (58. Kaka), Di Maria (68. Higuain), Ronaldo – Benzema Trener: Jose Mourinho
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.