W rewanżowym spotkaniu II rundy eliminacyjnej Ligi Europy Lech wygrał u siebie z Chazarem Lenkoran 1:0 i wobec remisu 1:1 w pierwszym spotkaniu awansować do kolejnej fazy rozgrywek. W Poznaniu nerwowo było jednak do końca…
Po czterech latach przerwy zespół Chazar Lenkoran ponownie zawitał do Poznania. Poprzedniej wizyty w stolicy Wielkopolski piłkarze z Azerbejdżanu na pewno nie wspominają miło, ponieważ po porażce z „Kolejorzem” zakończyli swój ostatni występ w europejskich pucharach. O czwartkowym pobycie w Poznaniu gracze Chazara raczej również będą chcieli szybko zapomnieć…
Zawodnicy Lecha Poznań dość nerwowo rozpoczęli mecz, ale na ich szczęście obyło się bez przykrych konsekwencji. Po dość niemrawej grze w początkowych fragmentach spotkania gospodarze czwartkowej konfrontacji w 15 minucie objęli prowadzenie. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego do piłki dopadł Tonew, który sprytnym strzałem w krótki róg pokonał bramkarza rywala.
Poznaniacy z upływem czasu budowali kolejne ataki starając się podwyższyć prowadzenie. Swoje okazje do zdobycia bramki mieli także przyjezdni, ale przed zejściem na przerwę wynik nie uległ zmianie.
Po zmianie stron podopieczni Mariusza Rumaka starali się kontrolować boiskowe wydarzenia próbując jak najdłużej utrzymywać się przy piłce. Ich ataki były wyważone, lechici mieli świadomość, że wynik 1:0 dawał im awans do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Europy.
Nie oznacza to jednak, że zespół „Kolejorza” ograniczał się tylko do defensywy, ponieważ miał przynajmniej dwie znakomite sytuacje do podwyższenia prowadzenia, ale w obu przypadkach graczom Lecha brakowało zimnej krwi i trochę szczęścia. Te w finale uśmiechnęło się jednak do poznaniaków, którzy utrzymując prowadzenie do końca meczu wywalczyli awans do III rundy eliminacji LE.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.