Remisem 1:1 zakończyło się pierwsze spotkanie III rundy eliminacji Ligi Mistrzów, w którym Dinamo Zagrzeb mierzyło się z Ferencvarosem Budapeszt. DamianKądzior nie pojawił się na boisku, a rozjemcą meczu był PawełRaczkowski.
Już w 7. minucie mistrzowie Chorwacji objęli prowadzenie. ArijanAdemi zszedł z piłką z lewego skrzydła do środka, zgrał futbolówkę piętą do DaniegoOlmo, a Hiszpan perfekcyjnie ograł w polu karnym jednego z rywali i atomowym strzałem nie dał szans golkiperowi na skuteczną interwencję.
Przed przerwą gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie za sprawą IzetaHajrovicia, ale strzał piłkarza Dinama został zablokowany i piłka wyszła tylko na rzut rożny.
Po zmianie stron Ferencvaros potrzebował piętnastu minut, aby doprowadzić do wyrównania. TokmacNguen oddał strzał na bramkę Dinama, golkiper odbił piłkę prosto na głowę DavidaSigera, który oddał strzał i piłka minimalnie minęła linię bramkową, choć obrońcy gospodarzy wybili futbolówkę, ale już zza linii. Sędzia Raczkowski słusznie trafienie uznał.
Pięć minut po stracie gola miejscowi zmarnowali najlepszą szansę na zwycięstwo. Po raz kolejny szczęścia szukał Hajrović, ale tym razem piłka po jego uderzeniu zatrzymała się na poprzeczce.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.