El. LM: Sparta i BATE zbliżą się do fazy grupowej?
We wtorek rozpoczyna się trzecia runda eliminacji Ligi Mistrzów. Dziś rozegrane zostaną tylko trzy mecze.
Jako pierwsi na plac gry wybiegną piłkarze mistrzów Czech i Szwecji, czyli Sparty Praga i Malmoe FF. Faworytem dwumeczu jest oczywiście zespół ze stolicy naszych południowych sąsiadów. Czeska liga jest na 15. miejscu w rankingu UEFA, natomiast szwedzka ekstraklasa plasuje się dziewięć pozycji niżej. Malmoe mierzyło się w eliminacjach Ligi Mistrzów dwa razy w historii z czeską drużyną i oba te starcia przegrała. Zespół ze Szwecji jeszcze nigdy nie zagrał w fazie grupowej Ligi Mistrzów i trudno przypuszczać, że tym razem sprawi niespodziankę.
W drugim wtorkowym meczu zmierzą się Sheriff Tyraspol i Slovan Bratysława. Mistrz Słowacji w poprzedniej rundzie nie dał szans dobrym znajomym Legii Warszawa – walijskiemu The News Saints (3:0). Mołdawianie natomiast jeszcze okazalej wygrali z czarnogórskim Sutjeska Niksić. Zespół z Tyraspolu był wyżej rozstawiony i to on w teorii ma większe szanse na zwycięstwo.
Ostatni mecz rozpocznie się w Debreczynie, gdzie miejscowe VSC podejmie faworyta – BATE Borysów. Zespół prowadzony przez Elemera Kondasa łatwo skóry jednak nie sprzeda, ponieważ Węgrzy wiedzą, co to znaczy grać w fazie grupowej LM. Wprawdzie było to tylko raz – w sezonie 2009/10 – i Madziarowie przegrali wszystkie mecze, ale mogli zaprezentować się piłkarskiej elicie.
Dla Białorusinów natomiast brak awansu do Champions League zostanie przyjęte co najmniej z niepokojem. BATE rywalizował w fazie grupowej trzy razy, a najbardziej udany był sezon 2010/11, kiedy wyszli z grupy i przegrali dopiero w pierwszej rundzie fazy pucharowej z Paris Saint Germain. Francuzi w dodatku wygrali tylko dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe (2:2 na Białorusi, 0:0 w Paryżu). Wtorkowe mecze 3. rundy el. LM:
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.