Polscy kibice z pewnością mają już przed oczami przebieg niedzielnego spotkania z Irlandią. Do starcia w Dublinie pozostał jednak jeszcze jeden dzień, a czas ten można spędzić pożytecznie – oglądając inne eliminacyjne mecze.
Luka Modrić jest gotowy do gry
Ciekawie wygląda sytuacja w grupie H, gdzie prowadząca Chorwacja może się pochwalić doskonałym bilansem bramek (10:1). Jedynego jak dotąd gola zawodnikom znad Adriatyku wbili ich najwięksi rywale – Włosi. Listopadowe starcie sporo Vatrenich kosztowało, a największą stratą była niewątpliwie kontuzja Luki Modricia. Piłkarz Realu jest już jednak w pełni zdrowy i kibice powinni go zobaczyć w meczu z Norwegami, których – notabene – czeka nie lada wyzwanie. Podopieczni Niko Kovaca w eliminacjach jeszcze nie schodzili z boiska z opuszczonymi głowami. Nie wiadomo też do końca, ile warte jest dziewięć punktów Skandynawów, ponieważ zdobyte zostały w meczach ze słabeuszami. Prawdziwy test – z Włochami – Norwegowie oblali. Jak będzie tym razem? Początek spotkania o 18.
W innym meczu tej grupy zmierzą się outsiderzy – Azerbejdżan zagra z Maltą. Kibice reprezentacji Włoch natomiast z niecierpliwością czekają na starcie z Bułgarią, o czym szerzej piszemy TUTAJ.
W grupie B prowadzi Izrael, który w sobotę zmierzy się z drugą Walią. Izraelczycy zajęcie miejsca na fotelu lidera zawdzięczają w dużej mierze dobremu terminarzowi. Pierwszym ich mocniejszym przeciwnikiem będą właśnie piłkarze z Wysp Brytyjskich. Walijczykom na jesieni nie najlepiej szła gra w spotkaniach z silnymi rywalami. Tym razem ich problemem będą absencje. Wybiec na boisko nie będą mogli James Chester, Joe Ledley i David Cotteril. W dodatku w nie najlepszej formie jest ostatnio gwiazdor Smoków – Gareth Bale. A to właśnie w nim kibice pokładają największe nadzieje.
W tej samej grupie nie popisuje się Bośnia i Hercegowina, która rok temu wbrew wszystkim i wszystkiemu znalazła się wśród finalistów mistrzostw świata w Brazylii. Gracze z Bałkanów w eliminacjach do Euro zdobyli dotychczas zaledwie dwa punkty i jeżeli chcą wskrzesić nadzieję na zajęcie miejsca premiowanego awansem, z Andorą po prostu muszą wygrać.
Dość łatwe zadanie czeka Belgów, jednak jeżeli dobrze się przyjrzeć, to tylko pozornie, ponieważ Cypryjczycy zdołali jesienią zwyciężyć z Bośnią oraz Andorą. Te reprezentacje nie są jednak potęgami europejskiej piłki, dlatego kibice będą wymagać od Czerwonych Diabłów pewnej wygranej.
W grupie A w sobotę odbędą się trzy spotkania, a o zachowanie pierwszej pozycji w tabeli zagrają Czesi. Południowi sąsiedzi Polski znakomicie spisywali się w jesiennych meczach i dzięki temu są w komfortowej sytuacji. Dziś zagrają na własnym boisku z przedostatnią Łotwą. Meczu tego nie muszą się szczególnie obawiać, ponieważ druga Islandia traci do nich trzy oczka. Praktycznie nierealne jest, by Czesi stracili punkty, tym bardziej, że poprzednie dwa starcia z Łotyszami bez problemu wygrywali.
Wspomnianą Islandię czeka podróż do Kazachstanu. Mało kto spodziewał się, że po czterech kolejkach zawodnicy Larsa Lagerbaecka będą mieli przed sobą tylko Czechów. Jeszcze mniejsza liczba kibiców mogła przewidzieć, że Islandczycy poradzą sobie z faworyzowaną Holandią. W sobotę wynik inny niż zwycięstwo gości można będzie uznać za ogromną niespodziankę.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.