El. ME: Oranje na musiku. Holendrów interesuje tylko wygrana
Przed nami kolejny akt kampanii eliminacyjnej do Euro 2016. Bardzo ważne spotkanie rozegrają w sobotę Holendrzy, którzy przed własną publicznością podejmą Turków. Brązowi medaliści ostatniego mundialu po dramatycznie słabym początku kwalifikacji, nie mogą już sobie pozwolić na kolejne wpadki.
Podopieczni Guusa Hiddinka byli zdecydowanymi faworytami swojej grupy. Tymczasem już pierwsze mecze zweryfikowały ich możliwości, i to bardzo boleśnie. Pomarańczowi przegrali z Czechami i Islandczykami, a zwycięstwa z Kazachstanem (mocno wymęczone) i Łotwą zostały przyjęte z Amsterdamie i innych miastach holenderskich ze sporą rezerwą.
Obecna reprezentacja Holandii w niczym nie przypomina tego dobrze funkcjonującego mechanizmu sprzed kilkunastu miesięcy, kiedy to u sterów drużyny stał Louis van Gaal. Jeszcze na jesieni sporo mówiło się o tym, że Hiddink pożegna się ze swoją posadą, jednak ostatecznie włodarze KNVB postanowili dać mu szansę i zobaczyć jak sytuacja będzie się rozwijała podczas spotkań w 2015 roku.
Pierwszym – i kto wie, czy nie ostatnim sprawdzianem – Hiddinka ma być właśnie starcie z Turcją. Drużyna znad Bosforu rozpoczęła eliminacje jeszcze gorzej od Holendrów, ale to akurat nie dziwi. Po zdolnym pokoleniu tureckich piłkarzy nie ma już dzisiaj śladu, a zespół Fatiha Terima jest zaledwie cieniem tej reprezentacji, która jeszcze w 2002 roku sięgała po brązowy medal mistrzostw świata.
Oba zespoły spotkają się na amsterdamskiej Arenie poważnie osłabione. W ekipie gospodarzy zabraknie dwóch bardzo ważnych zawodników – Arjena Robbena i Robina van Persiego. Obaj są kontuzjowani i minie sporo czasu zanim będą mogli wrócić na boisko. Hiddink nie będzie mógł również skorzystać z usług swojego podstawowego obrońcy, Rona Vlaara.
Nieco mniej problemów ma Terim, jednak i jego sytuacja nie jest wesoła. Przeciwko Holandii na pewno nie zagra bowiem Volkan Demirel, a to oznacza, że o miejsce w bramce będą walczyć Mert Gunok i Volkan Babacar. Do drużyny wracają za to Omer Toprak i Hakan Calhanoglu. Obaj są awizowani do gry w podstawowym składzie.
Fachowcy i bukmacherzy nie mają wątpliwości – faworytem sobotniego spotkania są Holendrzy, którzy w trzech ostatnich starciach z Turkami odnieśli trzy zwycięstwa. Ostatnie miało miejsce w październiku 2013 roku w Stambule (2:0).
Ewentualny brak wygranej Pomarańczowych, przy jednoczesnych zwycięstwach Czechów i Islandczyków, może bardzo poważnie skomplikować sytuację Holandii w tych eliminacjach. Gdyby taki scenariusz się ziścił, to drużyna Hiddinka pozostanie w tabeli z dorobkiem sześciu punktów, a najgroźniejsi rywale będą mieć odpowiednio dwanaście i piętnaście „oczek”. Może to być dystans, którego Oranje już nie zdołają odrobić.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.