El. ME: Wielki mecz o prymat na pięknym, pustym stadionie
W piątek wieczorem chorwaccy kibice mieliby okazję oglądać na pięknym stadionie w Splicie mecz swojej reprezentacji z jedną z najsilniejszych ekip świata – Włochami. Mieliby, gdyby UEFA nie nakazała rozegrać hitowego spotkania eliminacyjnej grupy H przy pustych trybunach.
Czy Mario Mandżukić poprawadzi Chorwatów do zwycięstwa?
Aktualnie w tabeli sytuacja wygląda interesująco. Pierwsi są podopieczni Niko Kovaca, którzy mają dwa punkty przewagi nad graczami z Półwyspu Apenińskiego. Mieliby jeszcze więcej, gdyby w Mediolanie potrafili udowodnić swoją wyższość nad azzurrimi.
W piątek obie ekipy z pewnością walczyć będą o zwycięstwo. Gospodarzom byłoby dużo łatwiej, gdyby mogli liczyć na wsparcie fanatycznych kibiców. Problem jednak w tym, że ci podczas meczu z Norwegią nie zachowywali się jak należy. W efekcie UEFA ukarała chorwacki związek piłkarski (HNS) karą finansową i nakazała rozegranie jednego spotkania przy pustych trybunach. Pech chciał, że trafiło akurat na najciekawsze wiosenne starcie.
– Wiem bardzo dobrze, że Poljud byłby naszym 12. zawodnikiem – mówi z żalem Kovac. – Oczekujemy pozytywnej atmosfery na mieście – dodaje selekjoner.
Obie reprezentacje podejdą do meczu mocno osłabione. W ekipie gospodarzy nie będą mogli zagrać Vedran Ćorluka, Luka Modrić i Tin Jedvaj. Nie lepiej sytuacja wygląda w ekipie Conte. Tam braki szczególnie widoczne będą w drugiej linii, z uwagi na kontuzje Daniele De Rossiego i Marco Verrattiego.
Włosi w piątek zagrają bardziej ofensywnie, w ustawieniu 4-3-3. Nie zmienia to jednak faktu, że pewniej czuć się będą gospodarze.
– Chorwacja na papierze jest faworytem, obejrzyjcie nasze mecze od pierwszego do ostatniego. Szczególnie ten na San Siro – zaleca Kovac. – Powtarzam: przykro mi, że nie będzie kibiców, ale my odegramy tę rolę (faworyta – red.) bez względu na pusty Poljud – zapewnia selekcjoner.
Początek spotkania o 20:45. Transmisje przeprowadzi Polsat Sport.
Nie mniej ciekawie powinno być w grupie B. Tam prowadząca Belgia ma tyle samo oczek co druga Walia. W piątek obie ekipy zmierzą się w bezpośrednim starciu. W nieco lepszej sytuacji zdają się być Belgowie, którzy w pięciu dotychczasowych kolejkach pokazali, że ich siłą jest nie tylko mocny atak, ale także bardzo szczelna obrona (tylko jeden stracony gol).
Kibice zasiadający w piątek wieczorem na trybunach Cardiff City Stadium nie będą więc zdziwieni, jeśli podopieczni Marca Wilmotsa zdobędą komplet punktów. Tym bardziej, że Walijczycy na własnym terenie jak na razie nie zachwycili. Skromna wygrana z Cyprem i remis z BiH to z pewnością nie są wyniki, jakie mogłyby usatysfakcjonować wyspiarskich fanów.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.