Ależ to było spotkanie. Szkoci zremisowali u siebie z Anglikami (2:2) po meczu trzymającym w napięciu do ostatnich sekund. Aż trzy gole padły w nim w ostatnich sześciu minutach.
Harry Kane pełnił podczas meczu ze Szkocją funkcję kapitana zespołu (fot. Łukasz Skwiot)
Starcie z Glasgow było zapowiadane jako Bitwa o Wielką Brytanię, czyli dokładnie tak jak zawsze, kiedy na boisku spotykają się piłkarze z Anglii i Szkocji. Dla obu zainteresowanych drużyn sobotni mecz miał zupełnie inny ciężar gatunkowy. Gospodarze grali o życie, ponieważ kolejna porażka praktycznie przekreślała ich szanse na awans. Jeśli zaś chodzi o gości, to ci radzili sobie jak do tej pory znakomicie w eliminacjach, a ewentualne zwycięstwo nad Szkotami sprawiłoby, że mundial w Rosji były już dla zawodników Garetha Southgate na wyciągnięcie ręki.
Początek spotkania dość zdecydowanie należał do gospodarzy, którzy przez kilkanaście dobrych minut prowadzili grę na połowie Anglików. Kolejne ataki, kolejne rzuty rożne nie przekładały się jednak na ilość okazji do zdobycia gola. Kiedy już miało dojść do finalizacji, Szkotom za każdym razem brakowało jakości.
Goście wytrzymali napór przeciwnika i im dalej w mecz, tym bardziej rosła ich przewaga. Także jednak po stronie podopiecznych Southgate’a brakowało konkretów, a nieliczne dobre okazje Marcusa Rashforda i Harry’ego Kane’a nie zostały wykorzystane.
Druga połowa nie przyniosła zmiany w obrazie gry. Stroną przeważającą byli Anglicy, jednak waleczni Szkoci nadrabiali swoje niedostatki większym zaangażowaniem. Na boisku królował jednak chaos, co sprawiało, że odbiór meczu nie był pozytywny, a zawody nie mogły być atrakcyjne dla postronnego widza.
Decydująca dla losów spotkania była 65. minuta, kiedy na boisku pojawił się Alex Oxlade-Chamberlain. Piłkarz Arsenalu kilka chwil po wejściu na boisku przejął piłkę na prawym skrzydle, wpadł w pole karne Szkotów i strzałem zza zasłony pokonał Craiga Gordona. Bramkarz gospodarzy nie popisał się w tej sytuacji, ponieważ miał futbolówkę na rękawicach, jednak nie zdołał jej sparować.
England have never lost a game in which Alex Oxlade-Chamberlain has scored.
Jak się okazało, nie był to ostatni gol, którego zobaczyliśmy w Glasgow. W 87. minucie Szkoci otrzymali rzut wolny sprzed pola karnego, a do piłki podszedł Leigh Griffiths. Jak się okazało, napastnik Celtiku przymierzył idealnie i Joe Hart nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
Wydawało się, że w takiej sytuacji mecz zakończy się remisem, jednak gospodarze rozpisali na końcówkę spotkania inny scenariusz. Kilka chwil po zdobyciu pierwszego gola, Szkoci mieli drugiego wolnego i po raz kolejny do piłki podszedł Griffiths. Piłkarz Celtiku znowu przymierzył idealnie i gospodarze wyszli na prowadzenie.
Czy to był koniec emocji na Hampden? Nic z tego. W ostatniej akcji meczu do wyrównania doprowadził Harry Kane, który po dośrodkowaniu w pole karne z najbliższej odległości pokonał Gordona.
***
W równolegle rozgrywany meczu grupy F, Słowenia pokonał przed własną publicznością Maltę (2:0). Bramki dla gospodarzy strzelali Josip Ilicić oraz Milivoje Novaković.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.