– Zespół z Hanoweru gra bardzo ofensywnie, ale tylko wtedy, gdy mu się na to pozwoli – powiedział pomocnik Śląska Wrocław Rok Elsner. Jego zdaniem, mistrzowie Polski wcale nie stoją na przegranej pozycji z wyżej notowanym rywalem. Ma rację?
Śląsk trafił do IV rundy eliminacji Ligi Europy po tym jak sromotnie przegrał walkę o fazę grupową Ligi Mistrzów. Niemiecki Hannover wydaje się być przeciwnikiem jeszcze mocniejszym od szwedzkiego Helsingborgu i czarnogórskiej Buducnosti, ale we Wrocławiu dość optymistycznie podchodzą od czwartkowego meczu.
– Dla mnie to Hannover jest faworytem naszego starcia, bo reprezentuje silniejszą ligę. Nie oznacza to jednak, że będziemy się bać tej potyczki. To piłka nożna i tak naprawdę każdy wynik jest możliwy – wyznał Elsner.
– Mobilizacji i motywacji z pewnością nam nie brakuje, może wynik meczu z Widzewem Łódź obniżył nieco morale naszego zespołu, ale już kilka dni po tym spotkaniu czujemy się dobrze i chcemy wyeliminować Hannover 96 – kontynuował.
Słoweniec odniósł się także do składu personalnego Hannoveru. Jego zdaniem, nie ma tam wielkich gwiazd. – Nie można wyszczególniać zawodników, bo nie ma tam gwiazdy wielkiego europejskiego formatu jak Cristiano Ronaldo czy Leo Messi. Tam gwiazdą jest cały zespół – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.