Bardzo dobre nastroje panują w szatni Śląska Wrocław. Nie ma się zresztą czemu dziwić, ponieważ podopieczni Oresta Lenczyka zajmuję pierwsze miejsce w ligowej tabeli. O pozytywnym nastawieniu i prognozach na przyszłość wypowiedział się Rok Elser, pomocnik drużyny.
W ostatniej kolejce wicemistrzowie Polski rozgromili na swoim stadionie Polonię Warszawa 4:0. Elsner nie ukrywa, że taki wynik dodał skrzydeł wszystkim piłkarzom Śląska. – Nic nie wskazywało na tak wysoką porażkę Polonii – zaczął. – Czasami już tak bywa, taka jest piłka. Nie wiem, ile strzałów oddaliśmy, może tylko kilka, a strzeliliśmy cztery gole. Po tym też widać jakość naszych uderzeń, bo mieliśmy niewiele strzałów, a większość celnych i zakończonych golami – dodał.
– Na reprezentacyjną przerwę udaliśmy się jako najlepsza ekipa Ekstraklasy i możemy spokojnie przygotowywać się kolejnych pojedynków. Pozycja lidera bardzo nas podbudowuje – stwierdził pomocnik Śląska.
Elsner odniósł się także do najbliższego pucharowego rywala swojej drużyny, czyli Podbeskidzia Bielsko-Biała. Śląsk zmierzy się z „Góralami” w 1/8 finału tych rozgrywek. – Jeśli chcemy sięgnąć po puchar, musimy pokonać każdego. Nie ma znaczenia na kogo trafiamy, w końcowym rozrachunku musimy być po prostu najlepsi. Ale z drugiej strony to dobrze, że na tym etapie rozgrywek nie trafiamy na Wisłę czy Legię – dodał.
– Niemniej jesteśmy liderem i pokazaliśmy już, że potrafimy ograć Legię czy Lecha. Nie boimy się nikogo – zakończył stanowczo Elsner.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.