Engel dla PN: W kadrze są piłkarze na nieco innych prawach
Adam Nawałka ogłosił w piątek nazwiska piłkarzy występujących w klubach zagranicznych, którzy zostali powołani na mecz z Czarnogórą w eliminacjach mistrzostw świata. Jedną z decyzji selekcjonera, która wzbudziła najwięcej kontrowersji jest obecność w zespole Grzegorza Krychowiaka, który od dłuższego czasu ma problem z regularną grą w swoim klubie.
Jerzy Engel uważa, że Grzegorz Krychowiak to piłkarz na specjalnych prawach w reprezentacji
Przypomnijmy, że 27-latek w lecie ubiegłego roku przeszedł do Paris Saint-Germain za zawrotną kwotę 30 milionów euro. Polak miał być podstawowym zawodnikiem swojej drużyny, jednak po kilku słabszych meczach, jego rola na Parc des Princes zaczęła ulegać coraz większej marginalizacji. Na przestrzeni całego sezonu Krychowiak wystąpił w zaledwie dziewiętnastu spotkaniach, spędzając na boisku 1025 minut.
Francuskie media uważają, że status Krychowiaka w PSG nie ulegnie już raczej zmianie w tym sezonie, a w lecie będzie on musiał sobie szukać nowego pracodawcy. Mimo tych wszystkich problemów Adam Nawałka cały czas ma do niego zaufanie i wysłał mu powołanie na mecz z Czarnogórą.
O to jak mogą kształtować się relacje pomiędzy trenerem kadry a piłkarzami, którzy w swoich klubach przeżywają ciężki okres, zapytaliśmy Jerzego Engela. Były selekcjoner reprezentacji jak mało kto wie, że to bardzo często nie są łatwe wybory, gdyż sam musiał się z podobnymi zmagać w swojej karierze.
– U mnie też grywali piłkarze, którzy nie grali w swoich klubach i mieli jakieś mniejsze lub większe problemy – powiedział Jerzy Engel w rozmowie z „PiłkaNożna.pl”.
– Bardzo często są to zawodnicy świetnie przygotowani fizycznie, z bardzo dobrych klubów, którym brakowało formy meczowej, ale na tyle na ile mogli pomóc reprezentacji, na tyle byli wykorzystywani. Myślę, że w sytuacji Krychowiaka jest podobnie – dodał były selekcjoner.
Zdaniem trenera Engela, pomocnik Paris Saint-Germain jest zbyt ważnym elementem układanki Nawałki, by tak po prostu się go pozbywać z kadry. – To nie jest tylko piłkarz, to nie jest tylko ktoś na kogo się liczy na boisku, ale również w szatni. Krychowiak to jednak wielka osobowość tej reprezentacji, ktoś kto tworzy atmosferę i klimat tego zespołu – kontynuował.
Szkoleniowiec, który wprowadził Polskę do finałów mistrzostw świata w 2002 roku nie ma żadnych wątpliwości, że specjalne traktowanie nie należy się wszystkim piłkarzom, a jedynie tym najbardziej kluczowym. – To jest kwestia zaufania selekcjonera w stosunku do tych najważniejszych zawodników, którzy tworzą jej trzon i są na troszkę innych prawach.
Do kadry tym razem powołany nie został Bartosz Kapustka, ale zdaniem Jerzego Engela, porównywanie jego sytuacji do tej Krychowiaka byłoby nieuprawnione. – Bartek ma podobne problemy co Krychowiak, ale ma zupełnie inny status w kadrze i dlatego nie ma co ich porównywać – zakończył.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.