Entliczek-pentliczek… zielony stoliczek, czyli Cracovia nie spadnie?
Po derbach Krakowa dość niespodziewanie Tomasz Kafarski wypalił, że Cracovia jeszcze nie spadła z ligi. Zgromadzeni w konferencyjnej sali dziennikarze początkowo myśleli, że młody szkoleniowiec jest w powypadkowym szoku, ale szybko zorientowali się, że Kafarski waży słowa.
– Jak szybko Cracovia może wrócić do ekstraklasy? Przede wszystkim jeszcze z niej nie spadła. To, że jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli, wcale o tym nie świadczy – powiedział były opiekun Lechii, czym zaskoczył krakowskich dziennikarzy. – Szans na utrzymanie nie ma już żadnych, ale jeszcze nie spadliśmy – kontynuował, co wzbudzało jeszcze większą konsternację. – Musi jeszcze nastąpić tak zwane podsumowanie ligi. Wiele jest takich rzeczy i być może Cracovia będzie grała w przyszłym roku w ekstraklasie – dodał.
Nie ulega więc wątpliwości, że działacze z Kałuży będą chcieli zatrzymać ligę przy zielonym stoliku. Opcji rzeczywiście jest kilka, a niektóre z nich są nawet wypróbowane w realnym świecie. W sezonie 2008-09 Cracovia miała spaść przecież z ligi, ale licencji na grę nie otrzymał Łódzki Klub Sportowy. To właśnie ekipa z Łodzi pożegnała się z ligą, a Cracovia dalej cieszyć się mogła z bytu w elicie.
Zorientowani w temacie mówią jednak o innej opcji. Wprawdzie mniej prawdopodobnej, ale o wiele bardziej spektakularnej. Nie jest wykluczone, że po awansie Termaliki Bruk-Bet z oddalonej od Krakowa o 80 km Niecieczy dojdzie do fuzji, w wyniku której Cracovia będzie grała w ekstraklasie na licencji dzisiejszego lidera zaplecza. Kilka razy dementowano te pogłoski, ale nigdy nie należy wykluczać całkowicie pewnych opcji. Termalica nie dostanie przecież licencji, a swoje mecze będzie musiała gdzieś rozgrywać…
Kafarski, choć ostatnimi czasy zagubiony w akcji, w tym przypadku wie chyba, o czym mówi…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.