Eredivisie: Ajax i Feyenoord zawodzą. Co się dzieje z gigantami?
Po jedenastu kolejkach ligi holenderskiej w fotelu lidera dość niespodziewanie zasiada Twente Enschede. Podopieczni Steve’a McClarena mają punkt przewagi nad drugim w tabeli PSV Eindhoven. Na dalszych miejscach znajdują się Vitesse Arnhem i FC Utrecht. Potentaci Eredivisie, Ajax i Feyenoord, nie potrafią odnaleźć formy z ubiegłego sezonu. W poprzedni weekend oba zespoły przegrały swoje spotkania i były wyraźnie gorsze od przeciwników. Kryzys wkradł się niepostrzeżenie w szeregi gigantów, którzy tracą do przodujących „Tukkers” już dziesięć punktów.
Wszyscy wiedzą, kto rozdaje karty w Kraju Tulipanów. Od momentu nadania lidze holenderskiej nazwy „Eredivisie” w 1956 roku, PSV, Ajax i Feyenoord zdecydowanie zdominowały rozgrywki. Dość powiedzieć, że od tamtej pory tylko sześciokrotnie tytuł wymykał się z rąk wielkiej trójki. Wprawdzie w ostatnich latach potentaci musieli podjąć rękawice rzucone przez AZ Alkmaar i Twente Enschede, ale po sezonie 2011-12 wydawało się, że wszystko wróciło do normy. Na podium znów stanęły najbardziej utytułowane zespoły Holandii.
Okazało się jednak, że pretendenci wcale nie zamierzają respektować narzuconej im hierarchii. Twente nie przespało letniego okna transferowego i zasiliło swojego szeregi Tadiciem i Castaignosem. Nowi napastnicy „Tukkers” szybko zgrali się z resztą zespołu i są groźną bronią w rękach Steve’a McClarena. W Vitesse Arnhem szaleje za to Iworyjczyk Wilfried Bony, który w pojedynkę potrafi rozstrzygnąć losy każdego spotkania. Dodatkowo w walkę o tytuł włączył się solidny w tym sezonie FC Utrecht. Dominacja wielkiej trójki okazała się fikcją – tylko bramkostrzelna machina PSV Eindhoven funkcjonuje jak należy pod okiem czujnego Dicka Advocaata. Ajax i Feyenoord poszły w rozsypkę. Co spowodowało kryzys tych dwóch zespołów?
Brak zrozumienia w drużynie
Obydwaj giganci Eredivisie starali się solidnie wzmocnić przed rozpoczęciem nowej serii rozgrywek. Jednak transfery, nawet jeśli trafione, okazały się być zgubne dla Ajaksu i Feyenoordu. Trener Frank de Boer wymienił praktycznie połowę podstawowego składu swojej drużyny. Teraz pierwsze skrzypce mają w niej grać Sana, Schone, Moisander i doświadczony Ryan Babel. To uzdolnieni zawodnicy, ale jak na razie słabo rozumieją się na boisku. Dwaj pierwsi obecnie zawodzą, choć mieli dobry początek sezonu. Babel jest pozbawiony wsparcia pomocników, bezsensownie drybluje i często traci piłkę, a Christian Poulsen słabo wywiązuje się ze swoich zadań defensywnych. Sytuacja w Feyenoordzie jest podobna – o sile ekipy z Rotterdamu stanowią nowo pozyskani Immers i Pelle, a obroną kierują Janmaat i Mathijsen. Z jakim skutkiem, widzieliśmy w ostatnią niedzielę, gdy Twente rozbiło „Portowców” 3:0 i nawet się zbytnio nie zmęczyło. Takie są skutki niezgrania zespołu i braku automatyzmu w grze.
Brak motywacji
Ajax Amsterdam w Eredivisie i Lidze Mistrzów to dwa zupełnie odmienne zespoły. Różni je przede wszystkim poziom zaangażowania zawodników. W ostatnim starciu z Vitesse obrońcy „Godenzonen” zachowywali się, jakby grali w sparingu. Praktycznie nie przeszkadzali Wilfriedowi Bony’emu w dochodzeniu do sytuacji strzeleckich. W meczach przeciw Manchesterowi City takie zachowania nie miały miejsca, ale przecież Champions League to nie liga krajowa. W rozgrywkach międzynarodowych można się wypromować, więc i zaangażowanie piłkarzy jest większe. Do Holandii skauci przyjeżdżają zdecydowanie rzadziej. Feyenoord Rotterdam ma ten sam problem, a może nawet jeszcze gorszy, bo przecież nie gra w pucharach. Zawodnikom „Portowców” z pewnością łatwiej byłoby o mobilizację, gdyby grali z Realem Madryt, a nie VVV-Venlo.
Brak skuteczności
Ogromnym kłopotem potentatów jest słaba forma napastników. Chociaż mistrzowie Holandii strzelają wiele bramek (25 – drugie miejsce w lidze, po PSV), to próżno jest szukać snajperów tego zespołu w czołówce klasyfikacji strzelców. Honor Feyenoordu próbuje z kolei ratować…pomocnik Lex Immers, który do tej pory trafił do siatki rywali sześć razy. Trener Ronald Koeman stara się znaleźć receptę na słabą skuteczność swojej ekipy i ściąga napastników z rezerw. Zbawcą zespołu z Rotterdamu ma być młody Jean-Paul Boetius. Osiemnastolatek zdobył pierwszą bramkę już w debiucie, ale w meczu z Twente nie udało mu się pomóc drużynie.
Trzy wyżej wymienione „braki” sprawiają, że giganci Eredivisie ustępują w tabeli nie tylko ekipie „Tukkers” i Vitesse, ale również Utrechtowi. To, czy Ajax i Feyenoord podniosą się z kolan, zależy w dużej mierze od trenerów tych zespołów – Franka de Boera i Ronalda Koemana. Czas może działać na ich korzyść, ale czy uda im się zniwelować dużą, dziesięciopunktową stratę do lidera?
W niedzielę Ajax zagra na wyjeździe ze Zwolle. Feyenoord podejmie Rodę Kerkrade.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.