Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że dni Christiana Eriksena w Tottenhamie są policzone i Duńczyk już w zimie odejdzie. Jak się jednak okazuje, w klubie wcale się nie spieszą, by sprzedawać pomocnika przed końcem jego umowy.
Eriksen może zapomnieć o zimowym transferze? (fot. Reuters)
Kontrakt Eriksena z londyńczykami obowiązuje do końca czerwca przyszłego roku i wydawało się, że Tottenham zdecyduje się na jego sprzedaż w lecie. Piłkarza łączono m.in. z Realem Madryt i Manchesterem United, jednak do żadnych konkretów nie doszło i reprezentant Danii pozostał ostatecznie w klubie.
Lokalne media informowały, że sam zainteresowany nie był zadowolony z takiego rozstrzygnięcia, co znacząco wpłynęło na jego formę i pozycję w drużynie. „Daily Mail” ogłosiło jakiś czas temu, że Eriksen będzie chciał odejść w zimie, ale wszystko wskazuje na to, że będzie musiał obejść się smakiem i – o ile nie zdecyduje się na nagłą zmianę zdania i przedłużenie umowy – to wypełni obecnie obowiązujący kontrakt do ostatniego dnia.
Taki właśnie scenariusz kreśli „The Telegraph”, co zasadniczo pokrywa się ze słowami Mauricio Pochettino z konferencji prasowej przed ligowym starciem z Watfordem. – Nie przewiduję w styczniu żadnych zmian. Możecie mi wierzyć – powiedział menedżer Tottenhamu.
Stanowisko stołecznego klubu nie może dziwić, ponieważ 27-letni Eriksen to nadal gwarant określonej jakości, a sprzedanie go na pół roku przed końcem umowy oznaczałoby nie tylko skromny zarobek, ale również konieczność sprowadzenia następcy, co w trakcie zimowego okienka transferowego nie byłoby takim łatwym zadaniem.
Od początku trwającej kampanii Eriksen rozegrał na wszystkich frontach jedenaście meczów, w których strzelił gola i zapisał na swoim koncie asystę.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.