Kibice FC Barcelony chcą rychłego zwolnienia Ernesto Valverde ze stanowiska trenera, mimo pełnego zaufania ze strony zarządu. Fani wygwizdali baskijskiego trenera po meczu ze Slavią Praga w Lidze Mistrzów.
Czy modły kibiców Barcelony zostaną wysłuchane i Valverde opuści Barcelonę? (Fot. Forum)
Po wczorajszym meczu FC Barcelony ze Slavią Praga, w którym padł sensacyjny remis, media społecznościowe zapłonęły. Kibice FC Barcelony z całego świata chcą natychmiastowego zwolnienia Ernesto Valverde i zmian w drużynie Blaugrany. W serwisie społecznościowym Twitter, jednym z najpopularniejszych hashtagów był #ValverdeOut, który był użyty kilkadziesiąt tysięcy razy. Oburzenie wśród Culés jest jak najbardziej uzasadnione, zawodnicy mistrza Hiszpanii prezentują siermiężny i mało efektowny futbol, przez lata FC Barcelona uchodziła za drużynę grającą świetny dla oka futbol, połączony z zabójczą skutecznością. Mecz przeciwko czeskiej drużynie był festiwalem niepowodzeń Hiszpanów, tylko Leo Messi wykazał się dobrą grą na tle słabo spisującej się drużyny. Wczorajsze starcie w Lidze Mistrzów było najgorszym w tym sezonie rozegranym na Camp Nou. Do wczoraj Duma Katalonii wygrywała wszystkie mecze na własnym boisku w trwającej kampanii. Statystyka meczów na wyjeździe jest o wiele gorsza, na 8 ostatnich starć w roli gości podopieczni Valverde wygrali raptem trzy, tyle samo przegrali i dwa zakończyły się podziałem punktów. W ostatniej kolejce ligowej Barca uległa Levante 1:3.
Już na pomeczowej konferencji prasowej padały pytania odnośnie do gwizdów na Camp Nou, Valverde w lakoniczny sposób odpowiadał: „Gwizdy? To dobrze, kibice od nas wymagają”. Podobnie wypowiada się w kwestii swojej przyszłości na Camp Nou i nie zamierza poddawać się do dymisji. W identycznym tonie wypowiadają się członkowie zarządu, którzy przyznają, że rozumieją krytykę ze strony kibiców, jednak Bask ma niepodważalną pozycję w klubie i jego zwolnienie jest mało prawdopodobne.
Słabą formę Barcelony wytykają światowi eksperci, którzy nie widzą miejsca dla Valverde w katalońskim gigancie. Arsene Wenger w studiu beIN Sports krytykował zespół Barcelony i wątpił w dalszy projekt obecnego trenera: „Prowadzą w lidze oraz w grupie Ligi Mistrzów, ale wyglądają tak, jakby byli w głębokim kryzysie. Ich gra jest wolna, brakuje w niej dynamiki. Zawodnicy grają zbyt indywidualnie na 30 metrze od bramki przeciwnika, nie potrafią również skutecznie zatrzymać akcji ofensywnej rywala.” Wieloletni trener Arsenalu wskazuje również, że słaba forma zawodników może zależeć od przygotowania fizycznego, argumentuje to rażącą statystyką z wczorajszego starcia: „Po 80 minutach gry zawodnicy FC Barcelony przebiegli 97 kilometrów, natomiast gracze Slavii 109. Różnica wynosi 12 kilometrów. Dawno nie widziałem tak dużego kontrastu po 80 minutach. Pokazuje to, że Barcelona została fizycznie pokonana i gracze nie są przygotowani pod tym względem do sezonu.”
Mimo ogromnej krytyki i postawienia pod ścianę, zarząd FC Barcelony raczej nie zwolni Valverde, który z meczu na mecz prowadzi drużynę w nicość. Nie da się ukryć, że zmiana na ławce trenerskiej mogłaby dać impuls drużynie i odbudować kolektyw wśród zawodników Barcy. Jedno jest pewne, będzie to gorący okres w obozie FC Barcelony.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.