Przyszłość Ernesto Valverde na Camp Nou stanęła pod sporym znakiem zapytania. Trener Barcelony wciąż nie odpowiedział włodarzom klubu na pytanie, czy także w kolejnym sezonie będzie stał u sterów pierwszej drużyny.
Barcelona czeka na decyzję swojego trenera (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że umowa szkoleniowca obowiązuje jedynie do końca czerwca, z tym zastrzeżeniem, że Barcelona ma możliwość jej przedłużenia o dwanaście miesięcy. Valverde może się oczywiście na takie rozwiązanie nie zgodzić, ale wtedy musi się liczyć z konieczność wypłacenia klubowi symbolicznej rekompensaty.
Na Camp Nou dali trenerowi czas do końca stycznia na podjęcie decyzji, ale on sam nie chce się jeszcze określić. – Kto wie, co się zdarzy? – powiedział podczas wywiadu dla klubowej telewizji.
– Nigdy nie wychodzę tak daleko w przyszłość. Chciałbym żeby wszyscy byli zadowoleni z mojej pracy – kontynuował trener, który w ubiegłym sezonie doprowadził Barcelonę do mistrzostwa kraju i Pucharu Króla. – Pamiętajmy, że w takim klubie jak Barcelona tytuł jest obowiązkiem. Jeśli go nie zdobywasz, wszyscy spoglądają właśnie na szkoleniowca – zakończył.
54-latek przejął kataloński klub w maju 2017 roku, zastępując na stanowisku Luisa Enrique. Do wspomnianych wcześniej trofeów dorzucił on jeszcze Superpuchar Hiszpanii, ale cieniem na jego kadencji położyło się odpadnięcie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów po bolesnej porażce z Romą.
Na moment obecny „Blaugrana” nie ma przygotowanego planu awaryjnego na wypadek odejścia Valverde.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.