Espanyol uratował remis w Walencji. Poważny uraz Lopeza po zderzeniu z Sadiku
Levante Walencja zremisowało 1:1 z Espanyolem Barcelona w pierwszym sobotnim meczu 27. kolejki Primera Division.
Levante było bliskie przerwania serii czternastu ligowych meczów bez zwycięstwa. Zespół z Walencji prowadził 1:0 do 88. minuty po golu Jose Luisa Moralesa, który wykorzystał rzut karny. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry jednak Leo Baptistao wykorzystał asystę Jose Jurado i wyrównał stan meczu.
Po raz drugi w wyjściowym składzie Levante znalazł się pozyskany zimą z Legii Warszawa Armando Sadiku. Albańczyk był bohaterem dramatycznie wyglądającej sytuacji z końcówki pierwszej połowy. W walce o piłkę Sadiku zderzył się piąstkującym piłkę Diego Lopezem. Bramkarz i napastnik uderzyli się głowami i obaj padli na murawę. Lopez na chwilę stracił świadomość. Szybko ją odzyskał, ale lekarze zdecydowali o natychmiastowym przewiezieniu go do szpitala na badania głowy. Sadiku zaś dokończył pierwszą połowę, ale trenerzy i lekarze Levante postanowili nie ryzykować i po przerwie nie pozwolili mu wrócić do gry.
Remis dał Levante pierwszy punkt od dokładnie miesiąca. Zespół z Walencji pozostał jednak na 17. pozycji w Primera Division. Espanyol zaś zremisował po raz piąty w sześciu ostatnich kolejkach (raz w tym czasie Katalończycy wygrali. W ubiegły wtorek pokonali Real Madryt) i są na czternastej lokacie w tabeli.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.