Europejski cel Radovicia w Słowenii: Liga Mistrzów. Motywatorem… Nikolić
Miroslav Radović po nieudanej przygodzie za Wielkim Murem miał wrócić do Legii. I pewnie Serb byłby dziś zawodnikiem warszawskiego zespołu, gdyby zgodził się na proponowane przez Bogusława Leśnodorskiego i spółkę warunki. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Doświadczony ofensywny pomocnik grać będzie bliżej ojczyzny, w słoweńskiej Olimpii Lublana. Czy poradzi sobie lepiej niż w Chinach?
Miroslav Radović nie zgodził się na warunki oferowane przez Legię i skończył w Olimpii Lublana
W lutym 2015 roku Legia przygotowywała się do dwumeczu z Ajaksem Amsterdam w Lidze Europy, a Serb negocjował warunki kontraktu z Hebei China Fortune. Właściwie negocjacje to zbyt wielkie słowo. Chińczycy oferowali wielkie pieniądze, i to nie tylko piłkarzowi, ale i Wojskowym. Nic dziwnego, że wszystkie strony szybko się porozumiały. Zrozumienia nie wykazał tylko trener Henning Berg, który nie wziął Radovicia pod uwagę przy ustalaniu składu na mecze z Ajaksem.
32-latek za Wielkim Murem za wiele się nie nagrał. Zaczął jednak dobrze. – Strzeliłem dwa gole, miałem asystę, zrobiłem karnego, rozegrałem cztery pełne mecze – wspominał w rozmowie z „Super Expressem”. Potem jednak tak różowo nie było. – Niestety, zaraz po starcie ligi odniosłem kontuzję barku, która wykluczyła mnie do końca sezonu. Miałem dwie operacje. Pierwszą w Pekinie, a drugą w Niemczech w klinice byłego lekarza Bayernu Monachium – dodał.
Nie było żadną tajemnicą, że Serba w Hebei chciał jego rodak, trener Radomir Antić. 67-latek w sierpniu został jednak zwolniony po kilku niezbyt udanych meczach. Na jego miejsce przyszedł były reprezentant Chin, Li Tie. Ten Radoviciowi szansy już nie dał. Zresztą trudno mu się dziwić. Klub stać było niedawno na sprowadzenie za 18 milionów euro Gervinho z Romy czy Ezequiela Lavezziego z PSG (5,5 mln). W formacjach ofensywnych zrobiło się bardzo ciasno, a dla Radovicia, który stracił ponad pół roku, nie było miejsca.
Gervinho: The ex-Arsenal frontman has moved to Hebei China Fortune from Roma for a whopping £13.7m this month. pic.twitter.com/6aEhk9xmNG
— Chinese Super League (@CSL_Football) luty 18, 2016
Serb w polskich mediach zadeklarował, że chętnie wróciłby do Legii. Zainteresowani takim rozwiązaniem byli także jej włodarze. Jednak i oni nie byli pewni, w jakiej formie jest 32-latek po tak długim rozbracie z piłką. W efekcie zaoferowali Radoviciowi kontrakt ważny do końca sezonu, na co gracz nie przystał. Co ciekawe, pomocnik rozmawiał także z Cracovią, co potwierdził jej trener, Jacek Zieliński. Krakowianie nie byli jednak w stanie sprostać wymaganiom finansowym „Rado”.
Chętny wreszcie się znalazł. Radović będzie na wiosnę występował w barwach Olimpii Lublana, lidera słoweńskiej ekstraklasy. Oczywistym celem tej drużyny jest zdobycie mistrzostwa kraju (pierwszego od 21 lat) i w efekcie walki o Ligę Mistrzów. Jeżeli chodzi o możliwości, Serb narzekać nie powinien. O atmosferze znanej z polskich stadionów może jednak zapomnieć. Słowenia to malutki kraj, a liczbę jego ludności można porównać z populacją Warszawy. Ciasno więc nie będzie, szczególnie że z Olimpii do Lokomotiwu Moskwa został sprzedany za 5 milionów euro Ezekiel Henty. Bezpośrednimi rywalami 32-latka będą Blessing Eleke i Julius Wobay. Trener Smoków byłego zawodnika Legii widzi w ataku.
Radović na razie nie wywalczył sobie miejsca w podstawowym składzie nowej ekipy, również dlatego, że dołączył do drużyny pod koniec okresu przygotowawczego. W sparingach z MSK Zilina i Terekiem Grozny Serb pojawiał się na boisku po przerwie i – jeśli wierzyć słoweńskim mediom – niczym szczególnym się nie wyróżnił. Ze Słowakami Olimpija przegrała (0:2), natomiast z ekipą z Czeczenii bezbramkowo zremisowała.
Pamiętamy jednak dobrze, że 32-latkowi po przerwach spowodowanych kontuzjami niekiedy ciężko było szybko wrócić do najwyższej formy. Najważniejsza w tym kontekście zawsze była odpowiednia motywacja. Gdyby Radović był teraz w Legii, o jej poziom dbałby trener Stanisław Czerczesow. A tak ofensywnego pomocnika napędzać do działania będzie musiał… Nikolić. Jednak nie Nemanja, a Marko, niewiele od „Rado” starszy trener Smoków z Lublany; oczywiście Serb. Nowy szkoleniowiec zdążył Radovicia skomplementować na samym wstępie.
– Piłkarz ten w swojej karierze grał w barwach dwóch wspaniałych drużyn, Partizana Belgrad i Legii Warszawa. Zasługuje na wielki szacunek (…) To bez wątpienia duże wzmocnienie Olimpii – powiedział. Oby tylko współpraca między rodakami nie zakończyła się tak szybko jak ta w Chinach.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.