Euroraport: Remis w Poznaniu, przebudzenie Torresa
Po losowaniu grup Euro 2012 wydawało się, że Włosi i Hiszpanie są murowanymi faworytami, by awansować do ćwierćfinału. Tymczasem po dwóch kolejkach spotkań sytuacja w grupie bardzo się skomplikowała. Najbliżsi awansu pozostają Chorwaci i Hiszpanie, którzy mają na swoim koncie po cztery punkty. Włosi natomiast przed spotkaniem z Irlandią mają dwa punkty i nawet w przypadku zwycięstwa nie mogą być pewni awansu.
Jeżeli przed spotkaniem ciężko wskazać faworyta, to zazwyczaj te spotkania kończą się remisem – taka zasada zaczyna panować podczas tegorocznych mistrzostw Europy. Idealnie wpisali się w nią Włosi i Chorwaci, którzy również podzielili się punktami. Piłkarzy w Półwyspu Apenińskiego na prowadzenie wyprowadził Andrea Pirlo, a do wyrównania doprowadził niezawodny na tych mistrzostwach – Mario Mandzukić.
Super Mario
Wystarczyły dwa spotkania, aby napastnik Wolfsburga stał się ulubieńcem chorwackiej publiczności. Mandzukić w pierwszym spotkaniu przeciwko Irlandii zdobył dwie bramki, a dzisiaj uratował podopiecznym Slavena Bilicia jakże cenny jeden punkt. Aż dziw, że ten zawodnik był kiedyś przymierzany do gry w poznańskim Lechu.
Włosi na krawędzi
Kiedy Włosi przeciwstawili się hiszpańskiej ofensywie, kibice i eksperci przewidywali, że podopieczni Cesare Prandelliego powtórzą sukces sprzed sześciu lat i znów sięgnął po medal wielkiej imprezy. Tymczasem w drugim spotkaniu Włosi znów stracili punkty, co postawiło ich w bardzo trudnej sytuacji. W tym momencie bowiem nawet zwycięstwo w meczu z Irlandią nie daje im pewnego awansu. W przypadku remisu Chorwacji z Hiszpanią, o awansie do ćwierćfinałów zadecyduje mała tabelka, w której liczyć się będą mecze bezpośrednie, a w dalszej kolejności stosunek bramek. A aktualnie rywale Włochów w tym elemencie prezentują się o wiele lepiej.
Hiszpania – Irlandia 4:0
Irlandczycy nie mają łatwego życia podczas Euro 2012. Po wysokiej porażce z Chorwacją na inaugurację mistrzostw, w drugim spotkaniu dostali lekcję futbolu od Hiszpanów. Podopieczni Vicente del Bosque pierwszą bramkę strzelili już w czwartej minucie, by w dalszej część meczu kontrolować wydarzenia na boisku.
Przełamanie Torresa
„Co mówi Torres, kiedy wchodzi do pubu? Poproszę trzy setki” – taka humorystyczna opowieść krążyła wśród kibiców po spotkaniu z Włochami, w którym Fernando Torres zmarnował trzy, stuprocentowe sytuacje. Krytyka, która spłynęła na napastnika Chelsea wyraźnie podbudowała. 28-letni napastnik swoją pierwszą bramkę strzelił już w czwartej minucie meczu, a dwadzieścia minut przed końcem meczu ustalił wynik spotkania na 3:0.
Dwunasty zawodnik Hiszpanii
Nikt nie ma wątpliwości, że piłka nożna płynie w portugalskiej krwi. Przy słabej postawie narodowej reprezentacji podczas Euro 2012, do gry postanowił włączyć się… portugalski sędzia Pedro Proença. Doświadczony arbiter, który w tym roku poprowadził finał Ligi Mistrzów, bez pardonu sfaulował jednego z Irlandczyków, dwadzieścia metrów przed ich polem karnym. Jeśli utrzyma obecną formę, w kolejnych spotkaniach może wpisać się na listę strzelców.
Mistrzowska robinsonada
Po porażce z Hiszpanią, Irlandia nie ma już szans, by zaistnieć na tegorocznym Euro. W pamięci kibiców zapisze się jednak bramkarz Shay Given, który popisał się interwencją godną Mistrza Europy. W 55. minucie Xavi mocnym strzałem próbował zaskoczyć bramkarza Aston Villi, ale ten, w sobie tylko znany sposób, zdołał sparować piłkę. A to wszystko w wieku 36 lat.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.