Środowe starcie Romy z Porto w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów będzie decydujące dla przyszłości szkoleniowca „Giallorossich” Eusebio Di Francesco. Jeśli jego drużyna odpadnie z rozgrywek, wtedy los trenera będzie przesądzony.
Trener Romy zagra w Porto o posadę (fot. Reuters)
Roma od dłuższego czasu gra poniżej oczekiwań. Zespół Di Francesco cały czas utrzymuje się co prawda w czołówce Seria A, jednak trzy zmarnowane gole przewagi w meczu z Atalantą Bergamo czy wysoka porażka w derbach stolicy z Lazio sprawiły, że włodarze klubu zaczęli się zastanawiać nad tym, czy obecny szkoleniowiec jest na pewno właściwą osobą na właściwym miejscu.
W pierwszym spotkaniu 1/8 finału Champions League Roma pokonała FC Porto (2:1), co jednak przed rewanżem w Portugalii nie jest wielką zaliczką. Ewentualne potknięcie – zdaniem znanego włoskiego dziennikarz, Gianluki Di Marzio – będzie kosztowało Di Francesco posadę.
Gdyby Romie faktycznie powinęła się noga na Estadio do Dragao, wtedy nowym szkoleniowcem Romy miałby zostać Paulo Sousa, który w przeszłości pracował w Fiorentinie i Tianjin Tianhai.
Eusebio Di Francesco prowadzi Romę od czerwca 2017 roku.